Z kołyszącymi się przy brzegu falami
utulam w sercu myśli,
rzucając im kotwicę w głębie ducha,
by doszły do swej jasności i przejrzystości
nie zmąconej ruchem przypływów i odpływów, wszystkiego co dzieje się wokół.
To co wiem , to wiem,
wytrwale,
nieugięcie,
prawdę twojej i mojej ścieżki,
przenikających się w coraz wyraźniejszą,
pełną wielkiego sensu całość.
Dlatego tak bardzo
w głębi głębokiego pokoju utulam myśli,
by trwaly i dojrzewały ku jasności,
w przypływach i odpływach złudzeń
wytrącając z siebie najcenniejszą esencję,
niczym najlepsze wino
w piwnicach bezkresu.
Z ruchem fal


