Istniały i istnieją hipotezy, przypuszczenia, że kamienny krąg nr 5 w Grzybnicy, tzw. Krąg
Mistrzowski, oryginalnie nie posiadał głazu centralnego, steli.
Od dłuższego już czasu uważam osobiście tę tezę za kompletnie błędną.
W tym ww. kręgu widoczne są od czasu do czasu ślady paleniska, ślady użytkowania go także i
dzisiaj jako pewnego rodzaju miejsca kultowo-ceremonialnego (lub biesiadnego), w którym środek
kręgu tworzyłoby ognisko.
Taką tezę powielają niezbyt głębokie przekazy o tradycji Słowian, wg której kręgi miały służyć jako
miejsce do zebrań plemiennych, narad, i jako miejsca do podejmowania ważnych decyzji. Mogło to
tak być częściowo dla niektórych plemion słowiańskich w pierwszym tysiącleciu p.n.e., czy w
pierwszym tysiącleciu n.e., ale zauważyć tu należy, że ci Słowianie nie byli budowniczymi tych
kręgów, zastali je, szanowali i ewentualnie używali do takich wydarzeń plemiennych.
Kamienne Kręgi na Pomorzu są jednak konstrukcjami o wiele starszymi niż datowana obecność
Gotów na Pomorzu.
Wiosną 2021 ustawiałem w celu eksperymentalnym kręgi u siebie w ogrodzie, w których m. in.
interesował mnie ten fenomen V kręgu z Grzybnicy.
Niezaprzeczalnym faktem okazuje się być to, że ten sam krąg, ze stelą i bez steli różnie emituje
swoje energie na zewnątrz kręgu i na zewnątrz całego otoczenia.
Podczas gdy prawidłowo zbudowany kamienny krąg emituje pozytywną energię na całe otoczenie
wokół, to inaczej jest to w przypadku takiego kręgu zbudowanego bez głazu centralnego.
Wiemy, że w poprawnie zbudowanym kręgu wszystkie głazy stoją minusem na zewnątrz. Więc
emitowana energie powinna być negatywna.
Tak jednak nie jest.

Ta energia na zewnątrz nie jest emitowana w pierwszym rzędzie przez zewnętrzne bryły głazów na
okręgu, ale emitowana przez stelę. I jeśli jest to krąg o wyższych wibracjach, to będzie to łagodna
radiestezyjna biel emitowana na zewnątrz. O niższym wprawdzie natężeniu niż wewnątrz kręgu, ale
jest to pozytywny jak najbardziej dla nas kolor radiestezyjnej bieli.
I tak jest już zaraz za linią okręgu, czyli za linią biegnącą po osiach głazów na okręgu.
Głazy do wewnątrz kręgu emitują swoje kolory radiestezyjne, ale tylko!!! do wewnątrz kręgu, od osi
na której są ustawione.
Od osi i na zewnątrz jest wąska przestrzeń przejściowa, od koloru radiestezyjnego danego głazu do
tej bieli na zewnątrz. Jest to do ok. zewnętrznej krawędzi głazu na okręgu, i zaraz za głazem
przechodzi ten kolor danego głazu w biel. Wraz z oddalaniem się od kręgu słabnie natężenie tego
koloru białego.
To głaz centralny jest tym bardzo istotnym elementem kamiennego kręgu i w żadnym poprawnie
zbudowanym kręgu nie powinno go brakować.
Kamienne kręgi bez głazu centralnego emitują toksyczne energie dla naszego organizmu na
zewnątrz.
To właśnie stela reflektuje niejako na sobie zbieraną energię głazów na okręgu i emituje jako
neoenergię, nie jako sumę wszystkich głazów, na okolicę.
W poprawnie zbudowanym kamiennym kręgu, ale bez głazu centralnego, ta energia emitowana na
zewnątrz kręgu, jest emitowana przez głazy na okręgu, a wiec przez głazy ustawione minusem na
zewnątrz, i będzie to najczęściej kolor radiestezyjny …. szary.
Tak jest właśnie w kręgu Nr 5 w Grzybnicy, w Kręgu Mistrzowskim. Wewnątrz niego energia jest
pozytywna, jest to radiestezyjna biel, ale na zewnątrz wokół siebie, i to daleko, bo nawet na kilkaset
metrów wokół siebie emituje ten krąg negatywną, szarą energię.
Absolutnie nie wierzę w to, że nie wiedzieli tego budowniczowie tego kręgu.
TEN KRĄG W SWOJEJ WERSJI PIERWOTNEJ MUSIAŁ MIEĆ GŁAZ CENTRALNY!!!
Nikt, kto właściwie pojmuje budowę kamiennego kręgu, nie mógł tego zrobić inaczej.
Czym prawidłowiej będzie krąg zbudowany, tym więcej będzie wokół kręgu tej energii negatywnej.
Dlatego odradzam na wszelki wypadek budowanie kręgów w różnorakich celach kultowych bez
głazu centralnego i zastępowanie tego miejsca np. ogniskiem. Przyznam się, że kiedyś przed laty
takie rozwiązanie przez jakiś czas miałem, i nie uszczęśliwiało mnie ono, i że czegoś tam
brakowało. Na szczęście krąg miał parę innych błędów, i emisja tej energii nie była tak silna.
Jeśli ktoś sobie życzy mieć ognisko wewnątrz kamiennego kręgu, to polecam najlepiej zbudowanie
takiego kręgu z głazów neutralnych. Będzie to wizualny efekt, krąg nie będzie wprawdzie czynił
czegoś ‘dobrego’ energetycznie wewnątrz, ale i nie będzie też nikomu dookoła szkodził.
Tak czy inaczej instalacja poprawnie zbudowanego kamiennego kręgu jest na tyle miejscem
wysoko energetycznym, że nie może być traktowana jako miejsce biesiadno-piknikowe! Energia
emitowana wewnątrz tego kręgu jest zbyt wysoka, aby przebywać w nim nieświadomie, „bez celu” i
zbyt długo.
Absolutnie czymś niedopuszczalnym jest stosowanie w jakich miejscach jakichkolwiek używek,
‘wspomagaczy duchowych’, jakby chcieli niektórzy swoje czyny tym usprawiedliwić.

Wytworzone w kręgu energie nie mogą być w żadnym wypadku ignorowane, do tego stopnia, że
osobom odwiedzającym krąg po raz pierwszy nie zaleca się pobytu dłuższego niż maksymalnie
przez jedną godzinę. Półgodzinny pobyt w kręgu jest już wspaniałym, energetycznym
„dotankowaniem”. (Pamiętać tu należy o słowach lekarza z XV wieku, Paracelsusa: „Każde
lekarstwo w zbyt dużej dawce może być trucizną” – tak jest i z energiami subtelnymi, jeśli nasz
organizm się do nich jeszcze nie dostosował).’
Jeśli krąg miałby być poprawnie zbudowany, to zalecam umieszczenie, ewentualnie w jakiejś
czaszy paleniska obok kręgu.
Przy ognisku, jak to często bywa, mogą być prowadzone medytacje, śpiewy, rytuały, ale i dyskusje,
spory, itd.
Prowadzenie jakichkolwiek dyskusji, sporów powinno odbywać się poza kręgiem.
Nie jest to dobre, robić to w tak podwyższonej energetyce i zostawiać w przestrzeni kręgu takie
konstrukcje mentalne. Energie i emocje ze sporów, z dyskusji pozostają potem jakiś czas jeszcze w
kręgu. Krąg potem, przed kolejnym użyciem powinien zostać energetycznie oczyszczony.
Na ognisko zapraszamy różnych ludzi. I nie jest to tak dobrze, aby musieli oni przebywać kilka
godzin w kręgu, w takich podwyższonych wibracjach, do czego może nie są przygotowani.
Dlatego rozwiązaniem właściwym jest umieszczenie ogniska gdzieś niedaleko kręgu, a każde
wchodzenie i przebywanie w kręgu powinno być czasem spędzonym jak najbardziej świadomie, a
nie tylko ‘byciem razem z innymi, bo tu się pali ognisko’
Eksperymenty przeprowadzane wiosną 2021 potwierdziły mi to, jakie jest działanie steli w kręgu.
Krąg musi ją mieć, i to nie z jakichś przyczyn właśnie estetycznych czy innych, ale pierwotnie
wynika to jak najpoważniej z przyczyn energetycznych, ze względu na emitowane energie wokół
kręgu. Są jeszcze i inne przyczyny.
To stela sprawia, że na nią emitowane energie przez kamienie na okręgu, wznosząc się do góry
niczym fontanna, obracając się prawoskrętnie, w takim ruchu toroidalnym opada ta pozytywna
energia na całą okolicę.

Wg mnie, krąg nr 5 w Grzybnicy powinien zostać kiedyś zaopatrzony w głaz centralny.
Jego pozytywna energia wewnątrz pozostanie na tym samym poziomie, lub raczej jeszcze wzrośnie
– ok. 100 tys. w skali BSM, kolor radiestezyjny biały – ale będzie to miało duże znaczenie
energetyczne dla całej okolicy.
To moje życzenie odnośnie kamiennego kręgu nr 5 w Grzybnicy zbiegało by się z inną tezą, że ten
krąg miał oryginalnie jedną stelę centralną i 15 kamieni na okręgu, które w przeciągu ostatnich
kilkuset lat gdzieś zaginęły.
Zdjęcie 1: krąg nr 5 w Grzybnicy, Krąg Mistrzowski
Zdjęcie nr 2: stela kamiennego kręgu Sulistrowice 3
Zdjęcie nr 3: stela kamiennego kręgu w Toruniu
Zdjęcie nr4: kamienny krąg na mojej posesji z 2019 roku


