EKRANY ENERGETYCZNE Projekt radiestezja i sztuka II

Tajemnica mikrokosmosu i makrokosmosu
wtopiona w wodzie sprzed ekranu z ikoną Rublowa

Strukturyzacja, energetyzowanie i uzdatnianie wody przed ekranem Trójca Rublowa
Carla Gustava Junga można podziwiać jako badacza naszej rzeczywistości i człowieka za
wiele rzeczy. Dwie wspomnę tutaj specjalnie.
Jeśli o czymś pisał, to nie pisał tego jako erudyta, który przeczytał dużo książek, jako tzw.
książkowy ‘znawca tematu i naukowiec’ ale szukał sam w obszarach, które badał, nowych
horyzontów w doświadczeniach eksperymentalnych.
Tak było np. z jego obserwacjami i doświadczeniami działającej i wspinającej się w człowieku
energii kundalini. To co tzw. psychologia uniwersytecka bierze za jakieś bajki i ezoterykę,
było dla niego rzeczywistością, której doświadczał na swoim ciele, i stąd jego kilkumiesięczny
pobyt u jednego z joginów w Londynie, i intensywne ćwiczenia z energią kundalini.
Po drugie nie lękał się tematów tzw. ‘niepopularnych’, a nawet bardzo wątpliwych, które
mogłyby zaszkodzić jego renomie i imieniu. Do takich z pewnością należał w reformowanej
Szwajcarii w latach trzydziestych ubiegłego wieku obszar badania czegoś tak dziwnego jak
rytuału katolickiej mszy. To co on, co do tych przestrzeni, ich rozumienia przeistoczenia i
rytuału mszy napisał C. G. Jung, opublikowane w 1942, mogłoby jeszcze dziś niejednemu
światłemu katolikowi otworzyć pozytywnie oczy na wiele spraw. (Gesammelte Werke, tom XI)

Szukał inspiracji w mitach, symbolach, w rytuałach ludzkości, w biografiach wielkich postaci, i
odnajdywał często to, co inni dotychczas pomijali.

Tworzone przeze mnie ekrany energetyczne są wydarzeniem przestrzennym, stąd ten
odstęp od ściany, i wolny przepływ energii za ekranem
Patrzył na ludzką historię nawet z pewnego zwykłego socjologicznego punktu widzenia, i
pytał się: …. ‘byłoby nie do pomyślenia, aby miliony istot ludzkich przez dwa tysiąclecia
utrzymywały jako swoje ważne przekonania o rzeczach niematerialnych, które nie miałyby
żadnego związku z ludzką duszą, … z której głębi te przekonania kiedyś powstały’.
W takim to kontekście poświęcił się badaniu archetypu i przekazu tradycji o Trójcy Świętej.
Swoją interpretację tego chrześcijańskiego dogmatu osadza głębiej w kulturze całego
starożytnego Bliskiego Wschodu.
Przedchrześcijańskie paralele religijno-historycznego archetypu triad bogów są bardzo
bogate, i tak można je znaleźć w Babilonii (Sin, Szamasz i Isztar), w egipskiej teologii
królewskiej (Ozyrys, Izyda i Horus) z bogiem-ojcem Re i jego synem faraonem jako jak
również w spekulacjach Platona (Timaios). W filozofii aleksandryjskiej ostatniego wieku przed
chrześcijaństwem, która powstała z połączenia nauk platońskich i żydowskich, oprócz Jahwe
pojawiają się jeszcze dwie inne postacie boskie: Logos i Sophia, które tworzą triadę z
Bogiem.

Solidne mocowanie do zawieszenia i ozdobne śruby dystansowe. Wszystko zgodnie z
polaryzacją materiałów
Czy miliony ludzi przez stulecia mogły być tak dalece w błędzie i się mylić? Czy nie wyrosły
one z głębi ludzkiej duszy, która takie archetypy realnie istniejące w rzeczywistości duchowej
uchwyciła w wizji, w ekstazie i dane było to poznać człowiekowi?
Z pewnego bardzo uzasadnionego punktu widzenia trzeba powiedzieć, że coś w tym jest, a
nawet mianowicie może i bardzo dużo.
Pewne procesy życiowe do swego samourzeczywistnienia wymagają takich triad, a nawet
że są one koniecznością, i ewentualnie też w najgłębszych procesach na ścieżce
duchowości.
Jak twierdzi Melchizedek Drunvallo, nie było nigdy w procesie samotowrzenia się świata
takiej polaryzacji, która by nie zawierała w sobie pewnego trzeciego komponentu, pewnej
organizacji samej siebie na wyższym poziomie (Kwiat Życia, wydanie niemieckie, s.50-51,
t.1)
Elementy w tym świecie stoją naprzeciwko siebie niby pozornie jako nieprzezwyciężalne
bieguny, ale na wyższym poziomie są jednością.
Triada jest drogą przezwyciężania przeciwności, przez ich przenoszenie na inny poziom
energetyczny.


Twarz na ekranie energetycznym Acheiropoieton – ‘nie ludzką ręka stworzonego oblicza,
żadna z przedstawianych twarzy na ikonach nie wygląda tak enigmatycznie jak ta twarz

Syn ‘stoi’ naprzeciwko Ojca, ojciec naprzeciwko Syna, ale w Duchu są Jednością.
Człowiek w swej zasadniczej strukturze antropologicznej, jest taką Triadą, jest Trójcą, jest
ciałem, duszą i Duchem, który mu nadaje kosmiczny, boski wymiar.
Dla Alice A. Bailey proces przebudzenia się kundalini, to proces trynitarny. W centrum
energetycznym podstawy drzemią Duch i Materia, Pingala i Ida, Matka i Syn, inteligencja i
Miłość-Mądrość, które w kanale centralnym Sushuma, znajdują zjednoczenie, w Ojcu, w woli
i monadzie.
Swoją jedność z samym sobą osiąga człowiek w przejściu w stan nie-dualności, a-dvaita.
Właśnie kontemplacja ikony Trójcy Świętej Rublowa wyprowadza nas w poza-dualne
postrzeganie siebie i świata.
Raimon Panikkar widzi całą rzeczywistość makrokosmosu jako ‘kosmo-the-andryczną’,
ludzką, kosmiczną i boską, i wszystko w tych trzech istnieje jednocześnie.
Wg R. Panikkara, wytrawnego znawcy hinduizmu, istnieje radykalna relatywność,
nieredukowalne wzajemne powiązanie między źródłem tego, co jest, a jego własną kipiącą
dynamiką – Ojciec, Syn i Duch: Sat, Cit i Ananda, czyli to, co boskie, ludzkie i kosmiczne;
wolność, świadomość, materia – jakkolwiek by nie opisywać ową triadę, z której składa się
to, co rzeczywiste.
Panikkar reasumuje, ‘rzeczywistość jest trynitarna, nie dualistyczna, nie jest ani jednością,
ani dwoistością. Jedynie wówczas, gdy zanegujemy dualność (a-dvaita), nie popadając przy
tym w monizm, możemy świadomie zbliżyć się do rzeczywistości”
(Panikkar. Das göttliche in Allem. Der Kern spiritueller Erfahrung, s. 74.)

Symbol wznoszenia się trzech głównych sił w człowieku, Pingala, Ida i Sushuma, symbol,
który symbolizuje całość i z drowie (stąd też symbol na aptekach: dwa ‘węże’ wspinająsiępo
mieczu, po centralnym kanale Sushuma)
Czy Andriej Rublow, którego świadomość w skali Hawkinsa wibrowała na najwyższym
możliwym poziomie boskim, miała jakieś odwieczne przeczucie, aby w swojej ikonie, w
prosty, niemalże dziecinny sposób, zakląć odwieczną, triadyczną matrycę wszechświata,
mikrokosmomosu i makrokosmosu, by te emitowały swoim Pięknem, Miłością i Mocą w
nasze przestrzenie? Możliwe.
Przez matrycę tej ikony emanująca w przestrzeń człowieka energia rozlewa się w sposób
trynitarny, jakby zapraszając człowieka w kontemplacji, do przezwyciężenia swej dualności,
do przeżycia kosmicznej jedności Wszystkiego we Wszystkim.
Woda stojąca przed tą ikona przestaje być H2O, a staje się kosmotheandrycznym eliksirem,

który jak najbardziej zaczyna w sposób sprawiedliwy-adekwatny odpowiadać makro-
mikroskopijnej strukturze człowieka.

Wg badań Geralda Pollacka (czwarty stan skupienia wody), tym, czego potrzebuje
najbardziej nasze ciało nie jest H2O, albo jakaś tam ciecz, ale H3O2, jako w pełni przez ciało
przyswajalna woda heksagonalna.
Przed ikoną Rublowa powstaje taka woda, odpowiednia jak najbardziej dla człowieka, może

nawet z pewnego rodzaju jeszcze nie znanym dotychczas aspektem, bo z odbiciem ludzko-
boskiego trynitarnego oblicza.

W tym sensie taka ikona Rublowa jest czymś daleko więcej niż energetyzatorem wody i
pokarmów, czymś daleko więcej niż ekranem energetycznym czy też estetycznym dziełem
sztuki. Tym oczywiście jest ona też jak najbardziej.
Ale każdy, kto dotychczas mógł u mnie sobie taki ekran z ikoną Trójcy Rublowa zamówić,
miał w sobie to ‘coś’, to dobre, piękne i wymagane minimum dla dialogu niereligijnego, dla
dialogu między duchowymi kulturami i cywilizacjami: … kiedy idę do hinduskiej świątyni,
modlę się z całym szacunkiem dla tam obecnych, słowami ich Ved, kiedy idę do
prawosławnej świątyni, kłaniam się przed ikonami, prze świętą tradycją i żywym
przekonaniem milionów tych ludzi, że im to jest święte.
Ekran energetyczny z ikoną Trojcy przenosi nas w postawę niedualnej percepcji
rzeczywistości, w umiejętność rozumienia i odczuwania prawdy poza arystotelesowską
koncepcją logiki: A lub nie A, i że tylko jedno z tych dwóch może być prawdziwe. Istnieje
płaszczyzna, istnieje taka przestrzeń, w której przeciwieństwa wcale nie są
przeciwieństwami, a wykluczające się ścieżki duchowości wcale czy religie nie muszą być
ekskluzywne.

Kwiat Życia z kamieni ułożony w ramach pewnego eksperymentu w Sulistrowicach, maj 2022