ACHEIROPOIETON czyli ‘nie (ludzką) ręką stworzone (oblicze)’

Dziś nie dziwią nikogo w literaturze duchowości otwartej przedstawiane w książkach czy na kartach podobizny Mistrzów Wniebowstąpionych takich jak Mistrza Saint Germaina, Pramahanansy Yoganandy czy Buddy. Nie dziwią nas w buddyjskich świątyniach wizerunki wielkich mistrzów danej tradycji czy w ośrodkach medytacyjnych często spotkamy wizerunek Mistrza, od którego w danym domu nauczający otrzymał autoryzację nauczania Dharmy.

Temu przyświeca jeden z celów. Przez podobiznę wielkiego mistrza łączymy się duchowo z jego ścieżką życia, jego podobizna emanuje energię danej tradycji, przypomina nam o tej drodze, na nią niejako naprowadza. Twarz Mistrza na zdjęciu emituje w pomieszczeniu tę energię, jeśli procentowo w mniejszym natężeniu, to jednak energię Mistrza. Dzięki podobiźnie, na ile na jest jego autentycznym odzwierciedleniem, jest Mostrz na sali ćwiczeń w jakimś stopniu obecny.  Przez podobiznę Mistrza przebija się niejako energia samego Mistrza.

Ale jeszcze coś innego: twarz daleko w oświeceniu posuniętego czy Wniebowstąpionego Mistrza sama w sobie emanuje w przestrzeń, w której się znajdujemy te w niej zawarte energie, wibracje, które osiągnął w swym życiu, które zamieszkują w nim obecnie w świecie uniwersalnym. Tak to jest, ponieważ twarz jest niejako energetyczną kwintesencją człowieka. Nie każda twarz wielkiej, znanej postaci to emanuje i nie każda tyle samo. Twarz twarzy nie jest pod tym względem równa, i dalej, samo przedstawienie tej właściwej – oświeconego, Wniebowstąpionego Mistrza –  nie jest w daleko idący sposób jedno drugiemu równe.

Z jednej strony chodzi tu o samą radiestezyjną sztukę prezentacji twarzy, a z drugiej o rzekomo tylko święte twarze.

Ku ubolewaniu oczekujących w tej kwestii na jakieś pozytywne rozpoznanie, mimo mojej najlepszej woli, nie spotkałem się z żadną fotografią JP II,, aby jego twarz emitowała jakiekolwiek wyższe wibracje. I nie zmieni tego taka czy inna lepsza fotografia. Nie zmieni tego też radiestezja. Wspomniana wyżej osoba nie osiągnęła po prostu za swego życia realnie wyższego poziomu świadomości, ani nie była pod tym względem postacią o realnych cechach świętego.

Jednak przykładem Mistrzów 20 wieku może tu być bardzo dobrze Ramana Maharashi, którego twarz niejednokrotnie była fotografowana. Dlaczego? Z twarzy tego oświeconego mistrza ‘bije’ niespotykana głębia i spokój. Inaczej ma się sprawa jednak z podobiznami stwarzanymi przez artystów, malarzy czy ikonografów. I tu sprawy mają się różnie, bo sporządzona przez artystę podobizna nie jest równa podobiźnie, na poziomie energii, jaką ta podobizna emanuje w przestrzeń pomieszczenia.

Jest dziś dosyć poważnym wyczynem duchowym przeskoczyć wszelkie społeczne uprzedzenia i alergie co do religii i kościołów, by zdobyć się na autentyczne, nieuprzedzone poszukiwanie głębi duchowej w obliczu Mistrza z Nazaretu, w ‘podobiźnie’ Jezusa Chrystusa.

Z każdym wiekiem, aż do naszych czasów mnożyły się próby przedstawienia tego Mistrza w sztuce malarstwa i ikonografii. Patrząc tak przez wieki na rozwój tych wypadków, widzimy, jak bardzo wszelki wizerunek Mistrza nosił ślady swego czasu, i jak bardzo wcielał w dany wizerunek potrzeby danych czasów, ale dla biegłego radiestezyjnie dziś jest to do zmierzenia, jak dalece te wizerunki energetycznie jednak od siebie odbiegają. Istnieją jego podobizny na poziomie artystycznego kiczu, które prawie że nic nie emitują, podobizny, które emitują wręcz wibracje dla nas ludzi szkodliwe, jak i takie, z wibracjami pozytywnymi, ale skala i rozpiętość tych spotykanych wibracji może być bardzo, bardzo, duża.

Ogólnie starsi radiesteci zajmując się energią kształtu cały obszar ikonografii uważali za coś specjalnego, i wiedzieli, byli przekonani, że ikony emitują wyjątkowe energie. Jak do tej pory nikt nie stworzył takiego przewodnika po tych ‘Miejscach Mocy’ ikonografii światowej. Wśród mnóstwa ikon istniejących na świecie, nie o wszystkich można powiedzieć, że są to takie ‘miejsca mocy’. Wśród tych, które emituj dużo wspanialej energii, szukałem tych, które emitują energie absolutnie wyjątkowe.

Z wahadłem i z odpowiednimi diagramami radiestezyjnymi skusiłem się na takie długie i żmudne poszukiwanie, wertowanie przekazanych przez wieki wizerunków Jezusa: od tych zbroczonych twarzy krwią i z koroną cierniową na głowie po tych uśmiechniętych podobizn, wyglądających na wzór pięknego aktora z Hollywoodu, z pięknie falującymi, jasnymi włosami, niebieskimi oczyma i elegancko przystrzyżoną brodą.

Nie szukałem Jezusa ani pięknego, ani brzydkiego, ani strasznego ani wesołego, ale tego, z którego biła najsilniejsza, autentyczna energia przekazu esencji jego życia – wysoko oświeconego Mistrza Ludzkości, noszącego w sobie ponadczasową głębię.

Z pośród kilkuset!!! przebadanych i mi podsyłanych wizerunków, znalazłem dwa, które w jakiś sposób niewspółmiernie sprawiają aż lekkie drżenie w kolanach, gdy się im dokładniej przyjrzymy. Znalezione obydwie ikony znałem już wcześniej, widziałem je, ale nie badałem ich pod tym względem. Teraz, to było to. Z obydwu emitowana była najczystsza radiestezyjna biel, w unikalnym wysokim natężeniu, i pewna kosmiczność, bezczasowość.

Byłem w tym kontekście kilkukrotnie pytany:  A jaką energię emituje tzw. Obraz Jezusa Miłosiernego, stworzony przez polską zakonnicę, sr. Faustynę Kowalską? Otóż obraz ten wśród wielu przeciętnych dzieł jest wyjątkowy, daleko mu jednak do takich dzieł w swej emitowanej energetyce, jaką mają Ikona Rublowa, Mandala Brata Mikołaja czy symbol OM. Tego obrazu w moim oferowanym zbiorze ekranów nie będzie.

Ten prezentowany tu wizerunek ikony rosyjskiej z początku 15 wieku, stworzony przez anonimowego ikonopisarza (a może przez mistrza Serapiona) w swych wymiarach jest niewielki, bo zaledwie ok.  31 х 23 cm, niesie w sobie coś nigdzie indziej niewypowiedzianego. Nawet złota na tym oryginale jest niewiele, co by świadczyło o ubogich warunkach pochodzenia, w jakich ta ikona została stworzona, …a może i celowo jako taka? Swoim wyrazem przekracza ta twarz wszelkie ramy czasowe i ma w sobie coś ogólnoludzkiego, ponadczasowego. Im dłużej się wpatrywałem, nie ma w niej ani smutku, ani srogości, wręcz przeciwnie, wielki pokój wewnętrzny, niespotykana głębia duchowa i pewna nawet tajemnicza nuta radości przebija przez to oblicze. Magia.

To, co ja tutaj oferuję, to nie jest ikona, ale ekran energetyczny z ikoną, i oferowany jest on w pięciu poziomach intensywności oddziaływania, level od 1 do 3 – jako ekrany energetyczne, i level 4-5 jako odpromienniki zadrażnień geopatycznych. (Ważne w tym kontekście jest ogólne zapoznanie się z wprowadzeniem do tematu, które tworzą trzy pierwsze wpisy na tej podstronie, Ekrany i odpromienniki)

W ekranach level 2-3 zastosowana została unikalna, autorska siatka, podklejona pod wydruk ikony, która  wzmacnia wibracje przenoszone przez tę ikonę, prawie dwukrotnie w wydaniu ‘level 2’ i prawie trzykrotnie ‘level 3’.

W odpromiennikach ekranowych z ikoną level 4-5 zastosowane zostały moje autorskie odpromienniki zadrażnienień geopatycznych, odpowiednio odpromienniki klasy A i klasy B, dostępne u mnie także oddzielnie w zamkniętej płaskiej skrzyneczce, ok 2cm grubości, kwadrat ok 24x24cm i mniejszym.

Ekrany te będące reprodukcją ww. ikony, odpowiadają w tym przypadku wymiarom autentycznym oryginału, sporządzone są na brzozowej sklejce liściastej o grubości 18mm, z solidnym zawieszeniem i śrubami dystansowymi, by ikona nie przylegała plackiem do ściany.

Naniesione ręcznie puzzlowato złote kolory w rożnych odcieniach złota nie zaburzają w żadnym wypadku energetyki i przekazu tego wizerunku, samego oblicza, ale wzmacniają je, pozostawione w nienaruszonym stanie samo to tzw. nie ludzką ręką uczynione oblicze. Ten niewielkich rozmiarów ekran energetyczny, wspaniale wypełniający przestrzeń mieszkania, mogący z powodzeniem służyć do medytacji/kontemplacji, jako obiekt otwierający przed nami przestrzenie energii subtelnych, zaczyna z czasem coraz bardziej przykuwać uwagę, na początku wyglądając może nieco obco, może trochę niepozornie.

Jak każdy ekran na poziomie ‘level 3’ może służyć także jako odpromiennik energetyczny w przypadku lżejszych zadrażnień geopatycznych, lub w przypadku emitowania niekorzystnych energii, spowodowanych energią kształtu pomieszczenia.