Z ideą zrobienia takiego własnego kubka nosiłem się od dawna. Nawet jeszcze przed nabyciem kubka w Węsiorach, który zresztą uważam za udany, jest bardzo ładny i sympatyczny.

Zajmując się od dawna energetyką kreowaną przez pewne kształty i matryce, emisją energii kształtów, ich wpływem na nasze przestrzenie, pewnego efektu w tym kierunku spodziewałem się oczywiście także przy moim kubku mocy.
Rezultat jednak przerósł wszelkie oczekiwania.

Co emituje dany symbol na zewnątrz to jest jedno.
Co emituje jednak do wnętrza, to trochę inna sprawa.
Obydwa kubki z Węsiorów emitują na zewnątrz równowagę energetyczną, czyli radiestezyjną zieleń. Do środka kubka emitują one jednak wibracje poniżej zieleni.
Kubek, który nabyłem kiedyś spośród wielu do wyboru u Tadeusza Prussa Mrozińskiego, z bukwami głagolicy, emituje na zewnątrz radiestezyjną biel, ale do środka kubek ten emituje ultrafiolet. To jest właściwie znakomite osiągniecie, bo wiele kubków o takich parametrach może tylko śnić!

Kubek Mocy z kamiennym kręgiem z Sulistrowic i z matrycą ‘Gwiazdy Wędrowca’ emituje biel na zewnątrz i do wewnątrz, i to w niesamowitej intensywności.
Wiemy, że woda do picia w swoim naturalnym stanie, to jest woda zimna. Woda podgrzana do temperatury powyżej temperatury naszego ciała, i wraz z dalszym wzrostem temperatury, zaczyna się coraz bardziej destrukutryzować, aż do całkowitego rozpadu struktury heksagonalnej, i co za tym idzie, spada jej energetyka w jednostkach Bovisa mierząc.
Tak jest np. gdybyśmy używali najlepszej doenergetyzowanej wody do zaparzenia kawy w ekspresie. Znakomita taka woda przebiegając przez system szybkiego podgrzewacza, podgrzewana do temperatury powyżej 80 stopni Celsjusza, i przeciskana przez kawę sprasowaną pod ciśnieniem 15, 17 lub nawet 19 atmosfer, doświadcza kompletnej destrukcji, emituje najczęściej już nie biały, co najwyżej kolor zielony, i przeciętne wartości energetyczne, a jej struktura heksagonalna została kompletnie rozbita.

Jednym z rozwiązań są ewentualnie stosowane przez niektórych różnego rodzaju podstawki energetyczne, o różnej – czasami wątpliwej – wydajności, albo też i moje ekrany energetyczne, jeśli mamy kilka chwil czasu, aby filiżankę z kawą czy z herbatą, na 1-2 minuty postawić w pobliżu ekranu.
Tutaj, z takim kubkiem, rozwiązanie mamy prostsze: robimy sobie herbatę/kawę, czy też jakiś bulion, i wychodzimy z kubkiem na balkon/taras, by tym co sobie przygotowaliśmy, delektować się na dworze w promieniach słońca.
Po mniej niż jednej minucie kawa z ekspresu osiąga znowu kolor radiestezyjny biały.
Wibracjami tego kubka i jego wykonaniem byłem jak najbardziej pozytywnie zaskoczony.
Spełnia z nadwyżką swoją funkcję.
Kilka osób już się nim bardzo cieszy.

Taki kubek będzie u mnie do nabycia. Na razie najlepiej odbiór osobisty.
Kto przybyć nie może, poczeka chwilę. Wysyłka ewentualnie dopiero w lipcu.
Jeden kubek o pojemności 330ml kosztuje 25 zł.
Kubki dobrze znoszą mycie w zmywarkach.
Przyznam się, że samą nazwę – Kubek Mocy- podpatrzyłem na tym kubku z Węsiór: ale jakże by było tego tak nie nazwać, skoro w nim tyle mocy, biel na zewnątrz i do wewnątrz, i tak szybie uzdatnianie wszelkich płynów wewnątrz, szybka strukturyzacja ulubionego, gorącego napoju.
Jakże bardzo stawia się w tym kontekście pytanie: co tak właściwie bardzo często pijemy? Mam na myśli setki sprzedawanych kubków, które sobie ludzie gdzieś na straganach podczas urlopu kupują, z tekstami i symbolami, którymi w biurze chcą zabrylować, ale wibracyjnie ani w nasze życie, ani do naszego wnętrza, nie wnoszą one niczego pozytywnego.
Wręcz przeciwnie, jakże często przedstawiane treści i symbole mają dosyć negatywne wibracje. I to właśnie te osoby piją.
Od dawna wiedziałem, i to mi powiedziała już niejedna osoba, że patrząc na zdjęcie kręgu w Sulistrowicach, odczuwa się coś pozytywnego. Ten kubek zrobiłem najpierw sobie samemu, ale i tym którzy zechcą odrobinę takiej pozytywnej energii, mieć wnoszone w ich życie – i to nieważne, czy na krąg patrzysz czy nie – to co najlepsze z niego, pijesz po prostu ‘w siebie’ wraz z tym, co lubisz; a z tym pijesz boską radiestezyjną biel.


