Wiosna kamiennych kręgów (1)

W pierwszej fazie fascynacji i budowania w Polsce nowych kamiennych kręgów nie zauważone i nie zbadane zostały tak właściwie jego fenomeny najistotniejsze. Dokładniejszych badań nie przeprowadzono także z piramidami, jak i ciągle jeszcze dziś budowanymi różnymi merkiwami/merkabami czy też orgonitami.

W latach jeszcze 80 i 90 okrzyknięto piramidy jako przestrzenie szczególnych doświadczeń duchowych, jako instalacje do energetyzacji organizmu, do stymulowania jego biopola, ale instalacje te nie doczekały się dalszego pogłębienia w odpowiednich badaniach i pomiarach, jak i dalszego rozwoju i możliwości ich zastosowania.

Propagowały je, budowały i sprzedawały osoby często kompletnie nie mające pojęcia o radiestezji, powtarzając raz gdzieś zasłyszane ww. ogólniki. Nie inaczej jest z innymi dziś jeszcze ‘wizjonersko’ konstruowanymi merkabami i orgonitami. Jakiś zakres ich działania w metrach ma się nijak do rzetelnych pomiarów, a obiecywane przez te instalacje ‘dobrodziejstwa’ mają się nijak do rzeczywistości, leżą w swym odziaływaniu na nasze otoczenie i organizmy często poza przysłowiowym ‘dobrem i złem’.

Kiedyś powiedział mi pewien ‘znawca’ kręgów, że była fala mody na piramidy  i przeszła, może jest teraz trochę i na kręgi, ale i ona sobie też minie (tak trochę jako przestrogę, żebym nie robił sobie iluzji).

I rzeczywiście tak mogłoby być, gdyby kręgi tylko po prostu budowano, nie dając użytkownikom na drogę odpowiedniej wiedzy, odpowiedniego instrumentarium, jak fachowo i do czego takich kręgów używać.

To proroctwo tego ‘radiestety’ nie może pozostać tak o prostu pominięte, bo w pewnym stopniu, a najbardziej w odniesieniu do piramid, wyraża ono jednak prawdę, trochę nawet gorzką prawdę.

Nic po najwspanialszym kamiennym kręgu, jeśli jego ‘światło zostanie ukryte pod korcem’: tzn. przekazany zostanie krąg komuś, kto nie będzie miał ani woli, ani zapału, by wiedzę o kręgu i możliwościach jego zastosowania zgłębiać.

Kręgi nie podzielą losu piramid, domowych i przydomowych instalacji, o ile będą ciągle ludzie zainteresowani odkrywaniem w kręgach nowych wymiarów i możliwości ich zastosowania: a do najbardziej eminentnych zadań będzie tu należało zastosowanie kręgu do chromoterapii w kamiennym kręgu i do specjalnych technik medytacyjnych.

Oczywiście inne obszary, być może jeszcze nie odkryte, mogą się ciągle też pojawić.

Nie bez znaczenia będzie zawsze taka funkcja kręgu jak energetyzator wody i pokarmów czy stabilizator energii dla okolicy, ze swoim działaniem transformacji przestrzeni, jego wpływ na świadomość ludzką w kwestii zachowań odnośnie wojny i pokoju na Ziemi, jego wpływ na szeroko pojęte środowisko ekologiczne z całą różnorodnością roślin, czy też jego wpływ w przestrzeni smogu energetycznego.

Każdy z tych obszarów aż się prosi, aby nad nim pogłębiać badania odnośnie kamiennego kręgu.

Użytkownicy kamiennych kręgów muszą jednak wyjść z roli pasywnych odbiorców wiedzy w kwestii użytkowania i zastosowania kamiennych kręgów, i udać się w drogę po minimalne ‘narzędzia pomiarowe’, by samemu, na ile jest to możliwe, nie tylko czuwać nad czystością kręgu, ale pogłębiać wspólnie wiedzę, dzielić się nowymi osiągnięciami i odkryciami.

W miarę precyzyjnie opisany, rzetelnie przeprowadzany eksperyment, może służyć wielu innym jako punkt wyjściowy do dalszych, innych, podobnych eksperymentów (np. eksperyment jaki robiłem tego roku wiosną, z zasiewem żyta), nawet jeśli myślimy, że nam samym ten eksperyment wielkich rezultatów nie przyniósł.

Zachęcam też do dzielenia się odczuciami, wrażeniami, doświadczeniami, niech to będzie np. odnośnie percepcji, odbioru kamiennego kręgu jako takiego o różnych porach dnia, w rożnych warunkach atmosferycznych czy w rożnych porach roku.

Być może nieuniknionym będzie w takim celu założeniu mniejszych grup kontaktowych, zamkniętych, gdzie o takie osobiste wypowiedzi będzie łatwiej, a z drugiej strony nie będą one dla szerokiego ogółu dostępne, czasami tylko dla ciekawskich takich, którzy by wszystko chcieli krytykować, sami nic nie robiąc, ale właśnie dla osób poważnie pracujących z kamiennymi kręgami i mających z nimi kontakt niemalże na co dzień.

Proszę pomyślcie sobie, że kamienne kręgi – tak to jest –  rzeczywiście przeżywają wiosnę, lub nawet dopiero przedwiośnie, i że soki ich życia, ich energie chcą się dopiero rozlać w nasze przestrzenie życiowe, i od tego tylko zależy, czy na tę nadchodzącą wiosnę otworzymy okiennice i żaluzje naszego życia duchowego, czy też tylko przez szpary między deskami będziemy się przyglądać i obserwować, co robią inni, by uszczknąć od czasu do czasu coś z tych owoców, sami nic nie ryzykując, nic nie inwestując.

Kamienne kręgi to droga, to przygoda z nimi. Niniejszym zapraszam w drogę. Odwagi!

(ten wpis będzie miał kontynuację)

Zdjęcie: kamienny krąg -3 w Sulistrowicach