W Grzybnicy, przy niektórych kręgach w Odrach, czy też przy niektórych nowych kręgach (być może jako pewnego rodzaju stylizacja mająca dawać podobieństwo do tych starych kręgów, tak jest np. w Dobrzycy, Ogrody Hortulus) spotkamy się z wieńcami z mniejszych kamieni, które okalają głazy, każdy z nich otoczony jest dookoła wieńcem z mniejszych kamieni.
Temat ten był już kiedyś poruszany. Sporo starych kręgów takich wieńców jednak nie ma.
Moim zdaniem wszystkie te wieńce są późniejszym dodatkiem, wyrazem nawet pewnej czci i pietyzmu, jakim np. plemiona Gotów, które zastały w Odrach takie kręgi, uszanowały je i dodały nawet pewne upiększenia.
Już samo ustawienie głównych głazów jest często, w przypadku kręgów w Odrach trochę problematyczne, bo nie wiadomo ostatecznie, czy głazy zostały naruszone i potem ‘mniej więcej’ na miejscu osadzone przez archeologów, czy też mają ustawienie oryginalne.
Jeśli te wieńce miały by być ideą i wytworem pierwotnych budowniczych, to tutaj to pytanie o ich oryginalne ustawienie wokół głazu na okręgu staje się jeszcze bardziej skomplikowane, bo wokół głazu mamy kilkanaście kamieni.
Ten fenomen postanowiłem niedawno zbadać eksperymentalnie.
Wykorzystałem do tego jeden z najmocniejszych energetycznie głazów, tak jak on w jego formie pierwotnej tę energie emitował, emituje, nie będąc w kręgu (w tzw. postaci dziewiczej).

Głaz złoty w kamiennym kręgu w Sulistrowicach
Tutaj na zdjęciu jest to głaz emitujący kolor złoty, ten stojący w moim kręgu obecnie między pomarańczowym a żółtym na okręgu, w przypadku kręgu z 16 głazami na okręgu.
Pamiętać przy tym należy, że kamienie, jeśli już takie ktoś chciałby postawić wokół głównych głazów na okręgu, muszą być koniecznie ustawione zgodnie z polaryzacją do kamienia, wokół którego są ustawiane. To jest bardzo ważne. Inaczej możemy poważnie osłabić pierwotną energetykę kamienia w kręgu.
(Takich pomiarów używam od dawna przy budowie kręgu, gdy jakiś ustawiany głaz, ze względu na jego nieforemną podstawę, musi mieć dla stabilności podpórkę z innego kamienia pod spodem, albo zaklinowanie, też dla stabilizacji z boku. Te kamienie są potem niewidoczne, ale nie mogą być jako podpórka czy jako klin włożone dowolnie!!!)
Polaryzację kamienia mamy w trzech wymiarach, jak przedstawia to poniższe zdjęcie. Taka trójstronna polaryzacja kamienia jest ważna nie tylko przy ustawianiu głazów głównych na okregu, ale musi być wzięta też pod uwagę w przypadku każdego dostawianego małego kamienia w takim wieńcu okalającym głaz.

Niemalże każdy kamień najogólniej biorąc, to jego polaryzacja będzie sobie przeciwstawna po przeciwległych stronach kamienia patrząc jak na zdjęciu, czyli z przodu i z tyłu, z góry i z dołu, z lewej i z prawej strony kamienia. WSZYSTKIE te wymiary polaryzacji kamienia MUSZĄ!!! być uwzględnione, gdy małe kamienie na wieńcu są stawiane wokół kamienia na okręgu i to własnie w odniesieniu do głazu na okręgu.
Celem niniejszego eksperymentu było sprawdzenie, czy i o ile może wzrosnąć (1) energetyka samego kamienia jako bryły łącznie z tymi dostawionymi kamieniami emitowana przez sam głaz jako taki (głaz w swej ‘dziewiczej postaci’), o ile może wzrosnąć neoenergia emitowana w tym miejscu kręgu oznaczana kolorem złotym, jej natężenie i ostatecznie (3) czy zauważalne będą jakiekolwiek zmiany w średnich wibracjach kręgu.
Z kamieniami niepoprawnie dostawionymi jako wieniec do każdego głazu na okręgu spotykałem się zarówno w starych kręgach jak i w nowych (np. w Dobrzycy). niepoprawnie, tzn. dostawione małe kamienie osłabiały energetykę głazu na okręgu.
Eksperyment został tutaj przeprowadzony dwojako. Po pierwsze w przypadku dowolnego (dekoratywnego, bez uwzględnienia polaryzacji kamienia) ustawienia kamieni wieńca, zauważalny był spadek emisji energii we wszystkich trzech wymienionych aspektach. Zaburzona energetyka głazu na okręgu kamieniami na wieńcu, tylko w przypadku tego jednego kamienia, powodowała ponad 6% spadek średnich wibracji kręgu. Spadało też średnie natężenie bieli w kręgu. Zaznaczam, że ten eksperyment był przeprowadzany tylko z jednym głazem na okręgu.
Odwrotnie natomiast, i to było interesujące, po obstawieniu głazu kamieniami zgodnie z ich polaryzacją (Takie zdjęcie jest tutaj zamieszczone), wzrosła energia bryły jako takiej, głazu tu oto stojącego w jego formie naturalnej, z 7,5 tys. JB do 8.2tys. JB, nastąpił też przyrost bieli w natężeniu takiej bryły z 7,3/10 do 8,2/10, nie wzrosła natomiast neoenergia wytwarzana w tym miejscu przez formę kręgu jako całość: Przed i po dostawieniu kamieni takiego wieńca wokół głazu, głaz/bryła emitowały w tym miejscu neoenergię 90tys. JB, kolor złoty w natężeniu 7/10 i tyle samo jako bryła, po dostawieniu kamieni na wieńcu.
Nie wzrosły też po dostawieniu we właściwej konfiguracji polaryzacji średnie wibracje kręgu, czyli jego średnia neoenergia bieli i jej natężenie.

Kolory w kamiennym kręgu składającym się z 16 głazów na okręgu
Wniosek jeszcze trochę roboczy, jakkolwiek nawet wbrew moim oczekiwaniom może być taki, że ogólnie emitowana energia w kręgu, w celu jej zwiększenia i intensyfikacji, nie jest zależna od dostawianej wokół głazów ‘kamiennej drobnicy’, ale jest emitowana przez główną bryłę zespoloną, przez głaz jako taki.
Dziwne jest jednak, że przypadkowe ustawienie kamieni na wieńcu, które osłabiało znacznie wibracje kamienia w jego formie naturalnej, miało wpływ na obniżenie się wibracji neoenergii koloru złotego, jego natężenia, a nawet wpływ na średnie wibracje kręgu. Esencja siły neoenergii jest kreowana przez zasadniczą bryłę kamienia na okręgu, a nie przez małe kamienie dodatkowo dostawiane.
Małe kamienie nie są w stanie dodatkowo podwyższyć neoenergii ani jej natężenia w konstrukcji kamiennego kręgu, ale kamień jako taki, osłabiony w swym działaniu przez nieprawidłowo/przypadkowo ustawione małe kamienie wokół siebie, generował w tym miejscu niższą zauważalnie neoenergię koloru złotego i miało to wpływ na energetykę średnich wibracji kręgu. Prawidłowo zbudowany krąg, bez tych przypadkowo ustawionych małych kamieni na wieńcu był w swej energetyce czystszy, wyraźniejszy i intensywniejszy.
Pewnym zauważalnym wzmocnieniem energetyki kręgu są prawidłowo ustawione duże głazy, i tak też było w przypadku prezentowanego tu niedawno kręgu w Wielkiej Puszczy Porąbka. Na linii południe-północ, stanął tam za głazem północnym jeszcze jeden spory jak dla tego kręgu dodatkowy głaz, i jego wpływ na wibracje całego kręgu był zauważalny (zdjęcie poniżej).

W przypadku dysharmonicznie i nieprawidłowo ustawionych takich głazów, jak mamy z tym do czynienia w kręgu w Lęborku czy w Korycinach na Podlasiu (Ziołowy Zakątek) mamy poważnie zauważalne osłabienie energetyki (wcześniej już i tak zwichrowanej innymi błędami w budowie) tych kręgów przez takie dostawione duże głazy.
Jeszcze jeden wniosek jaki może się nasuwać z tego eksperymentu, byłoby potwierdzenie pewnej tezy, przekonania, że jeśli budowniczowie starych kręgów na Pomorzu byli mistrzami tej sztuki, a byli nimi wg mnie na pewno, to dostawione przy niektórych kręgach wieńce nie mogą być ich autorstwa.
To zaprzeczałoby ich geniuszowi, który będzie zawsze dążył do tego, wielkość wyrazić w prostocie i przejrzystości, a nie w ozdobnych podpórkach.
A pewne wzmocnienie liniowe doświadczają tam kręgi poprzez ich (kręgów) ustawienie liniowe ku sobie, a nie przez pojedyncze głazy, małe dodatkowe kamienie.
Jakiekolwiek ktoś może mieć pobudki, aby wokół głazów na okręgu ustawiać takie dodatkowe wieńce, to muszą one, wszystkie kamienie takiego wieńca być ustawione zgodnie z polaryzacją głazu na okręgu, a to jest dosyć czasochłonne, a w następstwie, patrząc z pragmatycznego punktu widzenia, wcale nie ułatwia to koszenia trawy w kręgu, jeśli chcemy w kręgu mieć zadbaną trawę, cieszyć się tym chodząc boso.
Jakiekolwiek pobudki do ustawienia takich dodatkowych kamieni wokół głazów na okręgu by to nie były, takie praktyczne przemyślenia na przyszłość mogą/a może i powinny być wzięte wcześniej pod uwagę.


