Ziemia w obliczu ciepła i blasku Słońca przechodzi przez punkt zwrotny.
Jakkolwiek zima przed nami jeszcze długa, to jednak zaczyna u nas znowu przybywać światła i dnia.
Od tysiącleci w tych dniach w rożnych tradycjach duchowych i religijnych świętowała ludzkość przesilenie zimowe – różnie te dni nazywając – z radością, rodzinnie, łamiąc wspólnie szczodry chleb, ubierając, strojąc drzewo jak symbol niezwyciężonego życia, które przezwycięża ciemność, samo jeszcze drzemiąc korzeniami w okresie zimy w ziemi.
Święte drzewo to axis mundi, to oś wszechświata, centralny punkt u Początku Stworzenia i centrum naszej przestrzeni życiowej.
Niech takie ustrojone świątecznie drzewo wciąga naszą świadomość w taki proces, aby i nas centrować jak oś wokół tego co w życiu najważniejsze, przypomina nam o takiej nigdy nie wygasającej w nas misji życiowej: Cokolwiek byśmy nie robili, cokolwiek byśmy nie osiągali, chodzi o wzrastanie w nas miłości do nas samych, takimi jacy jesteśmy, do najbliższych i do całego stworzenia.

Taka axis mundi w każdym kamiennym kręgu to głaz centralny.
Obchodząc te dni wraz z bliskimi, zbudowałem takie świąteczne drzewo z kamieni, aby i one w domu obecne, przypominały nam o tej miłości od najdalszych podstaw naszego jestestwa, naszego bycia zatopionym w świecie minerałów – jak bardzo my nimi też jesteśmy.
Niech to Drzewo Życia obudzi w Tobie tęsknotę obejmowania w ramiona siebie samego w bliskich, w całym stworzeniu, łącznie z kamieniami.
Z najserdeczniejszymi życzeniami z okazji tych Świąt, jak by je ktokolwiek w swej tradycji duchowej czy religijnej zwał, i wszelkiego pokoju, dobrostanu w nieskończonej, nieogarniętej przez nikogo Miłości w nowym roku, Jacek-Maria


