W opracowaniach archeologicznych oznaczany jest numerem 1 i znajduje się zaraz najbliżej parkingu.
To jest największy pod względem średnicy ze znanych nam dzisiaj w Polsce starych kamiennych kręgów, bo jego rozmiary pod tym względem dochodzą do 36,5m.
Krąg ten zawiera niewielkie ubytki spowodowane upływem czasu, ale jest na tyle jeszcze sprawny, że pomimo tego zadziwia swoją mocą emitowanej – wewnątrz i na zewnątrz – pozytywnej energii.
Na liniach geomancyjnych, będących istotną przyczyną tak pięknej energii tego kręgu, brak jest głazu północnego i wschodniego, które by dawały instalacji dodatkową siłę napędową.
Największe ubytki głazów w tym kręgu mamy w ćwiartce zachodnio-północnej.
Tam znajdują się dwa małe kamienie, z których jeden jest ewidentnie współczesnego pochodzenia. Drugi jest starszej daty, jednak jego ustawienie nie jest właściwe, co znacznie wyhamowuje energetycznie ten region kręgu jak i całość instalacji.
W ćwiartce zachodnio-południowej kręgu mamy tylko jeden głaz (i to dotyczy całego kręgu) stojący polaryzacją ujemną do wewnątrz kręgu, co jest pewnego rodzaju anomalią, być może spowodowaną zawirowaniami czasu lub pracami archeologicznymi.
Jeden głaz stary wykazuje ubytki, jest częściowo powalony, i leży właśnie polaryzacją ujemną do góry, co także znacznie obniża energetykę kręgu.
Pomimo tych wyżej wspomnianych mankamentów krąg ma jako kolor dominujący radiestezyjną biel, o bardzo wysokim natężeniu 8 na 10. Średnie wibracje kręgu mierzone w jednostkach Bovisa dochodzą do niebagatelnych 140 tysięcy, a przy steli, przy głazie centralnym nawet do 500 000 JB (co oznaczają dokładnie te parametry pomiarowe, odsyłam do mojej metodologii pomiarów i badania kamiennych kręgów, przedstawionych w artykule KRYTERIA BADANIA KAMIENNYCH KRĘGÓW, dostępny na tejże stronie internetowej).

Tym samym może być ten krąg uważany za jeden z najmocniejszych i najintensywniejszych wśród tego rodzaju starych konstrukcji w Polsce i w Europie.
Pod tym względem jest to wyraz geniuszu myśli ducha budowniczych takich instalacji, wyżyny, do jakich się oni utaj wspięli.
Wchodząc do tego kręgu jako pierwszego od strony parkingu mamy przed sobą grupę czterech głazów na okręgu.
Drugi z nich od lewej, leży na linii geomanycjnej południe-północ, na szerokim paśmie fioletowym o natężeniu 6 na 10.
Ten kamień emituje do środka!!!, na ok 2-3 metry przed siebie bardzo intensywny kolor zieleni ujemnej (szary), osiąga rekordowe ok. 400 jednostek Bovisa.
Tak niskich wibracji przed kamieniem szarym nie udało mi się osiągnąć w żadnej z dotychczasowych, przeze mnie budowanych konstrukcji. Pozostaje to dla mnie ciągle jeszcze zagadką, w czym tkwi przyczyna tego fenomenu. Jedną z przyczyn może być gigantyczna wręcz średnica tej instalacji.
Ten właśnie parametr jest pewnego rodzaju indykatorem poprawności budowy tej konstrukcji. Im niższe wibracje przed kamieniem szarym wewnątrz kręgu, tym bardziej udane dzieło. W takich kręgach wibracje pozytywne są tym wyższe.
Dla mniej ‘wtajemniczonych’ podkreślić należy, że najogólniej kolor zieleni ujemnej (inaczej zwany kolorem szarym) nie jest dla naszego organizmu korzystny i zdrowy: działa odwadniająco i obniża nasza biowitalność. Przypominam to tutaj dlatego, bo to ten właśnie głaz jest jednym z czołowo witających nas, gdy wchodzimy do kręgu od strony parkingu.
Gdy głaz półdniowy stoi centralnie na paśmie geomancyjnym południe-północ, na którym usytuowana jest stela tego kręgu, to niestety nie spotykamy żadnego głazu na tym paśmie po stronie północnej. Wg mnie wibracje tego kręgu byłyby jeszcze wyższe, gdyby taki jeden z głównych kamieni kierunkowych, znajdowała się bezpośrednio na tym paśmie geomancyjnym.
Z podobną sytuacją spotykamy się w przypadku pasma na linii zachód-wschód. Głaz zachodni stoi centralnie na paśmie geomancyjnym koloru ultrafioletowego 6 na 10 (czyli to pasmo jest odrobinę intensywniejsze od pasma pd-pn), ale postronnie wschodniej nie mamy głazu bezpośrednio stojącego na paśmie geomancyjnym.
Najważniejszym jednak punktem jest to, że przecięcie się tych pasm tworzy pole wirowe z kolorem radiestezyjnym białym, i na tym centralnym punkcie przecięcia się tych pasm posadowiony został głaz centralny. Nawet bez kamiennego kręgu byłoby to miejsce potężnym Miejscem Mocy, ziemskim czakramem.

Taka wiedza nie była dostępna plemionom Gotów. To by tym bardziej wskazywało na kogoś innego jako autora tego kręgu (jak i pozostałych starych polskich kręgów na Pomorzu), gdyż Goci, wędrując dalej po Europie, osiedlając się nie raz na dłuższy czas w różnych miejscach, nie pozostawili po sobie takich kręgów, pomimo tego że mieli w okolicy kamienie do dyspozycji.
Podczas gdy głaz zachodni emituje do środka intensywny kolor radiestezyjny czerwony, to po stronie wschodniej najbliższy głaz w kierunku południowym po okręgu emituje intensywny fiolet/ultrafiolet, podobnie jak następny w kierunku południowym intensywniejszy ultrafiolet.
Pierwszy głaz na prawo do głazu szarego, wchodząc do kręgu od strony parkingu emituje piękny kolor biały, i te dwa głazy tworzyły by metafizyczno-energetyczną bramę do kręgu.
Zarówno pole wirowe na przecięciu się w centralnym miejscu kręgu pasm geomancyjnych, jak i ustawienie kamieni na okręgu, sprawiają unikalnie silny ruch prawoskrętny energii w kręgu, i czynią ten krąg, pomimo minionych tysiącleci, fantastycznym miejscem, które jednak wymaga trochę fachowej wiedzy do adekwatnego użytkowania takiej instalacji, gdy chodzi o emitowane do wewnątrz kręgu kolory radiestezyjne.
Do profesjonalnej chromoterapii radiestezyjnej krąg ten nie w pełni się nadaje, ze względu na znaczny brak głazów w ćwiartce północno zachodniej. Brak jest tez czystej zieleni dodatniej i czystego fioletu.
Najogólniej energia tego kręgu jest tak silna, że łatwo może dojść do przestymulowania organizmu, a bez wiedzy o występowaniu kolorów radiestezyjnych, powinniśmy się raczej poruszać w obszarze środkowym między głazami na okręgu a głazem centralnym, lub na kilkanaście minut usiąść sobie, pozostać stojąc przy głazie centralnym. Taki pobyt w tym kręgu być wspaniałym, ogólnym doładowaniem naszej biowitalności, jak i z pewnością będzie miał dla nas pozytywne działanie prozdrowotne, bo w końcu biel, jest sumą wszystkich kolorów, jest tym ‘boskim’, uzdrawiającym kolorem.
(odnośnie zastosowania kolorów radiestezyjnych i ich działania odsyłam do bogatej już dziś literatury z zakresy chromoterapii, koloroterapii.)
Odnośnie chromoterapeutycznego zastosowania kamiennych kręgów także na stronie centrum-aletheia.fun dalsze informacje są do znalezienia.
I w końcu, na pewno nie jako ostatnie, jest tu znaczenie tego kręgu dla praktyk duchowych, medytacji, kontemplacji.
Ten krąg wspiera otwieranie się przed nami takiej przestrzeni, w której intensywniej i precyzyjniej odbieramy bezczasowe przesłania dla naszego życia i świata.
Jak we wszystkich takich publicznych kamiennych kręgach zachowane powinny zostać jak najbardziej wszelkie środki ostrożności, gdy chodzi o czystość naszego pola (biopola/aury) energetycznego.
Taki krąg jak ten, ma swoją bogatą przeszłość, wyczuwalna w pobliżu może być aura cmentarzyska Gotów (kurhany), ale i obecność wszelkiego rodzaju myślokształtów pozostawianych przez przygodnych odwiedzających.
Taki wpływ energetyczny na człowieka w kręgach otwartych publicznie musi być zawsze brany pod uwagę. Warto o tym wiedzieć, i jeśli ktoś nie potrafi się przed takimi wpływami chronić, to konieczne może być oczyszczanie naszego biopola, po pobycie w takim miejscu.


