Idea budowy kamiennego kręgu w tym miejscu pochodzi od Łukasza Nowaka. On sam medytując wcześniej w miejscu posadowienia kręgu odczuwał to intensywnie, że to miejsce i duch tej ziemi bardzo chcą tutaj takiego kręgu, że jest/będzie on niezbędny do ochrony tego miejsca, aby je chronić przed atakami mentalnymi. Jak się później podczas pierwszej wizji miejsca w realu i precyzyjniejszych badań geomancyjnych okazało, wybór ten był bardzo trafny.
Krąg ten został zbudowany w dniach od 11 do 16 września 2025. Wiosną 2024 dokonane zostały z map obiektu badania teleradiestezyjne pod kontem przydatności podłoża na postawienie takiej instalacji. Badania takie zostały przeprowadzone ponownie w czerwcu i lipcu 2025.
Wszystkie kamienie użyte do budowy tego kręgu pochodzą z województwa dolnośląskiego. Wybrane i przewiezione zostały do Sulistrowic w dniach 22-25 maja 2025, z Podgaju, Ratajna i z Kiełczowa.
26 maja przetransportowane zostały do kontenera na Śląsku, następnie na prom do Świnoujścia, pod koniec czerwca trafiły na miejsce przeznaczenia w Shelter Saga na Islandii.
Dużym wyzwaniem logistycznym było przetransportowanie tych głazów na miejsce posadowienia kręgu bez sprzętu ciężkiego. Pomagało przy tym dwóch pracowników litewskich i samochodem osobowym ich współpracownik z Islandii.
Wyznacznikami dla precyzyjnego i dla kręgu skutecznego posadowienie kamienia centralnego było wyznaczenie linii geomancyjnych przebiegających przez ten teren. Linia geomancyjna Pd-Pn, koloru radiestezyjnego fioletowego o natężeniu 6 na 10, linia Wsch-Zach, koloru indygo o natężeniu 5,5 na 10, i trzeciej linii z Pd-Zach na Pn-Wschód, koloru indygo o natężeniu 6 na 10. Skrzyżowanie tych aż trzech linii rezultowało polem wirowym prawoskrętnym, na której to powierzchni emitowany był kolor radiestezyjny biały o natężeniu 6 na 10 (przyrodzone Miejsce Mocy), z wibracjami ponad 40 tys. jednostek Bovisa (JB). Wszystkie trzy pasma miały szerokość od 50 do 65 cm.
Ten kamienny krąg jest zbudowany z 12 głazów, kamieni polnych (otoczaków) na okręgu i jednego w środku, zwanego stelą.
Od wyznaczonego miejsca centralnego wyznaczona została średnica kręgu, która wykorzystywała dostępną w tym miejscu przestrzeń do maksimum, a jednocześnie zamykała się w liczbach świętej geometrii, mianowicie w czterokrotności liczby fi (4 x 1,61m) i wynosi 664cm, licząc oczywiście od osi do osi energetycznej kamienia.
Krąg ten jest instalacją bardzo dynamiczną, bo prawoskrętne pole wirowe wykazuje w nim wysoki współczynnik sprawności, dochodzący do 100%.

Badanie kręgu wahadłem uniwersalnym
Krąg ten został też przebadany wahadłem uniwersalnym pod kątem emisji kolorów radiestezyjnych przy głazach wewnątrz kręgu. Na okręgu głazy prawidłowo emitują 12 kolorów radiestezyjnych i krąg ten w pełni nadaje się do profesjonalnej chromoterapii radiestezyjnej w kamiennym kręgu. Głazy emitują te kolory w natężeniu od 7,0 na10 do 8,5 na 10. Na poziomie eterycznym działanie kręgu przekracza dystans 3,4km, na poziomie astralnym 35km. Na poziomie duchowym krąg nie ma granic swego oddziaływania. Na poziomie eterycznym średnie wibracje kręgu przekraczają 350 tys. JB, a na poziomie astralnym 2,4 mln JB. W budowie kręgu zastosowana została innowacyjna, ale już przetestowana i sprawdzona technologia w budowie kręgów centrum-aletheia dla podwyższenia i stabilizacji pola wirowego w kręgu, w celu osiągnięcia takich wysokich parametrów tej instalacji.
Na linii południe-północ ustawione zostały kamienie do bieguna geomagnetycznego, a te na linii wschód zachód na wspomnianym wyżej pasmie geomancyjnym.
Wibracje przy głazie emitującym do środka kolor radiestezyjny szary osiągają bardzo niskie 300 jednostek Bovisa, co jest wskaźnikiem wysokiej dynamiki i poprawności konstrukcyjnej tego kręgu.
Kolorem dominującym kręgu jest kolor radiestezyjny biały, w natężeniu 8,5/10 przy samej steli to natężenie jest jeszcze znacznie wyższe.
Kreatorem kręgu jest Jacek M Kwiatkowski, terapeuta, radiesteta i geomanta mieszkający w Sulistrowicach k. Ślęży.
Ten krąg został podpięty do kosmicznej siatki globalnej, a w momencie takiego procesu podpinania, kreowania kręgu na poziomie duchowym, ujawniło się duchowe przesłanie dla tego kręgu:
Krąg pamięci wizji i snów.
Szamańska praca z samym sobą czy też terapeutyczno-szamańska z innymi, to praca z wizjami i snami. Wulkaniczno-dziewicze krajobrazy Islandii są wypełnione po brzegi obrazami wizji i snów, rdzennych Wikingów i Celtów, ich zmagań z przeciwnościami klimatu, z walką o przetrwanie zimą; pełne słów, modlitw i rozmów tej ludności z przyrodą i tej z jej mieszkańcami na różnych poziomach gęstości materii.

Autor kręgu w ukończonym dziele
Jadąc na Islandię udaje się każdy w taką przestrzeń, w pamięć łąk, potoków, wodospadów, gór i lodowców zawartą w nich od dziesiątek tysięcy lat, która oddziaływuje na przybysza jak skrzydła potężnego ptaka, które w snach i wizjach doprowadzą go do takich miejsc i symboli, które głębiej pozwalają odkryć i zrozumieć samego siebie. Kto śpi uważnie, śpi i czuwa, odkryje już pierwszej nocy, jak pełna jest ta ziemia takich pięknych ale i czasami trudnych wizji i snów.
Ten kamienny krąg to nowy portal na ziemi islandzkiej, aby na jawie, w medytacji, wchodzić w te przestrzenie, w tę niezmierzoną przestrzeń pamięci pełnej wizji i snów tych ziem i swych własnych wewnętrznych ziem.
Wyśnione wizje, symbole i sny mogą być wzięte do medytacji w kręgu, aby zrozumieć ich znaczenie dla własnej ścieżki życiowej, i aby zrozumieć lepiej miejsce, na jakim etapie życia i własnym sercem pisanej biografii się znajdujemy.
Czasami podróżujemy na koniec świata, aby zrozumieć, że odpowiedź na najgłębsze i najważniejsze nasze pytania życiowe jest tak blisko nas, jest w nas samych.
Ten krąg chce stwarzać przestrzeń, jak w sposób skondensowany ukryta w nim pamięć islandzkiej ziemi i ich mieszkańców, chce stwarzać w języku snów i wizji, konkretne i praktyczne odpowiedzi i rozwiązania dla naszej ścieżki duchowej.
Kto przyjechał na islandzką ziemię, oglądał wszystkie piękne wodospady, rzeki, gejzery i wulkany, ale nie stawił się jeszcze pamięci wizji i snów zaklętych w tych przyrodzonych siłach przez wcześniejsze pokolenia rdzennej ludności, rozmawiającej z rzekami, drzewami, lodowcami i górami, ten nie dotknął jeszcze swymi stopami tak naprawdę tej ziemi.
To tak, jakby podróżował w tym świecie bardzo, bardzo daleko, ale nie odkrył jeszcze, że najważniejsza podróż to jest ta, do wnętrza samego siebie (C. G. Jung).
To właśnie te podwyższone wibracje Ziemi i Kosmosu – w tak niewielkim, prozaicznym miejscu, w geometrycznej przestrzeni kręgu, w figurze bez narożników, gdzie by się można było ukryć przed samym sobą, w geometrycznej figurze bez początku i bez końca – otwierają się przed nami przestrzenie rzeczywistości nieskończonej i absolutnej, która chce szeptać nam na nowo do serca znaczenie naszych snów i wizji.

Widok kręgu od strony głazu południowego, koło którego rośnie modrzew
To w pamięci wizji i snów islandzkiej ziemi otwiera się przed nami jak w pigułce skondensowany, niby baśniowy świat, ale jednak pełen realnie istniejących Istot Elementarnych, którym w przyszłości możemy, musimy nawet się stawić, wejść z nimi w dialog i w zażyłość, jeśli chcemy właściwiej pojąć swoje własne miejsce we wszechświecie.
Kto na islandzkiej ziemi uważnie śpi, tego wizje i sny poprowadzą też do tego kamiennego kręgu, aby wtedy na jawie odkryć drogowskazy ku nowemu, głębszemu samo zrozumieniu i adekwatniejszemu pojmowaniu otaczającej go przyrody.
Czasami będzie to medytacja w chodzie, następne i następne kroki stawiane w kręgu, jak krople wody drążące skałę, by wykuć z niej wizje i sny, z pamięci islandzkiej ziemi, a czasami będą to spontanicznie, intuicyjnie wybierane w kręgu kamienie, aby po prostu przy nich pobyć, aby energia tych kamieni mogła po prostu rozświetlić to co śnione – wizje, znaki i symbole – rozświetlić, jak zorza noc rozświetla.
Jedno jest niemalże pewne: Integralny rozwój duchowy bez pracy nad swoimi wizjami i snami, bez głębszego ich pojmowania, nie istnieje. Kto chce pojąc głębiej siebie, będzie się musiał wcześniej czy później stawić temu językowi, w którym wyraża się jego jestestwo we śnie czy w oka mgnieniach zadumy, zwolnienia biegu w przyrodzie.
Ten kamienny krąg, z którym każdy w niego wchodzący, będzie się uczył nawiązać z nim żywy kontakt, może stać się takim wehikułem podróży w przestrzenie pamięci snów i wizji.


