Idea budowy kamiennego kręgu na terenie prywatnej posesji w Kaliszu pochodzi od Roberta Choi, który wcześniej, w 2025 roku, miał kilkakrotnie możliwość odwiedzenia kamiennego kręgu w Sulistrowicach.
Jesienią 2025 została przeprowadzona pierwsza wstępna diagnostyka teleradiestezyjna terenu, która potwierdzała pozytywne odczucia Roberta co do miejsca.
Wizja lokalna terenu na miejscu w grudniu 2025 potwierdziła to teleradiestezyjne rozpoznanie.
Określone zostały linie geomancyjne i prowizoryczny środek kręgu, którego energetyka dawała bardzo dobry punkt wyjściowy do budowy kręgu.
Ze zdeponowanych licznych kamieni w pobliskiej żwirowni w Zdunach udało się nam wyselekcjonować fantastyczne głazy na budowę tego kręgu.
Krąg ten został zbudowany w dniach od 26 do 28 kwietnia 2026, i we wtorek w godzinach wieczornych, w gronie rodzinnym i przyjaciół, dokonana została inicjacja kręgu.
Przy budowie istotne było wyjątkowo fachowe wsparcie niewielkim, ale bardzo sprawnym i silnym sprzętem zmechanizowanym przez Mateusza.
26 kwietnia w pracach popołudniowych zaprojektowany został cały krąg.
Ustawienie 13 głazów tego kręgu odbyło się w jednym dniu, 27 kwietnia 2026.
Prawoskrętne pole wirowe na przecięciu się tych pasm dało efekt koloru radiestezyjnyego białego w natężeniu 7,5 na 10.

Średnica tego kręgu wynosi ponad 8,05 metra (5 x 1,61m-fi).
Rozkład kamieni na okręgu nie jest ‘zegarowo’ idealnie symetryczny, bo rozstawienie głazów głównych wyznaczyła geomancja, a nie geometryczny podział koła na 12 równych odcinków.
Ten kamienny krąg jest zbudowany z 12 głazów, kamieni polnych (otoczaków) na okręgu i jednego w środku, zwanego stelą.
Jeszcze 27 kwietnia krąg ten został też przebadany wahadłem uniwersalnym pod kątem emisji kolorów radiestezyjnych przy głazach wewnątrz kręgu. Na okręgu głazy prawidłowo emitują 12 kolorów radiestezyjnych i krąg ten w pełni nadaje się do profesjonalnej chromoterapii radiestezyjnej w kamiennym kręgu.
Na poziomie eterycznym działanie kręgu przekracza dystans 3km, na poziomie astralnym 55km.
Na poziomie kauzalnym przekracza odległość oddziaływania 450km. Na poziomie uniwersalnym krąg nie ma granic swego oddziaływania. Na poziomie eteryczno-astralnym ŚWK (Średnie Wibracje Kręgu – mierzone po każdej stronie steli na środku dystansu między stelą a głazami na okręgu) przekraczają 850 tys. JB. Przy steli wibracje stają się coraz wyższe.
Krąg ten jest instalacją bardzo dynamiczną, bo prawoskrętne pole wirowe wykazuje w nim wysoki współczynnik sprawności dochodzący do 100%. Do tej dynamiki instalacji przyczyniły się znakomite, stojące do dyspozycji kamienie. Ze względu na to, że jest to krąg nowy, oczekiwać i spodziewać się należy, że w ciągu następnych kilku tygodni wibracje kręgu będą jeszcze rosły, zarówno w natężeniu emitowanej energii jak i w intensywności wiru prawoskrętnego, bo energia kamieni ustawionych dla nich samych pierwszy raz w takiej konstelacji będzie się synchronizowała i harmonizowała.
Kolorem dominującym kręgu jest kolor radiestezyjny biały (w każdym kierunku od steli, na środku dystansu między stelą a głazami na okręgu), emitowany jest w natężeniu 8,5/10, przy samej steli to natężenie jest jeszcze znacznie wyższe.
Kreatorem kręgu jest Jacek M Kwiatkowski, terapeuta, radiesteta i geomanta mieszkający w Sulistrowicach k. Ślęży. Ten krąg został podpięty do kosmicznej siatki globalnej, a w momencie takiego procesu podpinania i kreowania kręgu na poziomie duchowym, ujawniło się duchowe przesłanie dla tego kręgu: Jest to…
Kamienny krąg Kryształowej Góry Kajlas
Stela postawiona na przecięciu się pięknych ziemskich meridianów (z geomantycznego punktu widzenia Ziemia jest organizmem posiadającym system energetyczny, analogiczny do ludzkiego – ziemskie meridiany i czakramy) w Kaliszu, to akupunktura Ziemi dla tego miasta, dla regionu i Polski, aby zintensyfikować przepływ energii tellurycznej i kosmicznej przez przestrzenie tego miasta, które w czasach rzymskich (Calisia) było kluczowym punktem na Szlaku Bursztynowym.
Ta intensyfikacja przepływu energii w tym miejscu to przywracanie i odnawianie dawnej pamięci miejsca obecnej tutaj w polach morficznych dla miasta, które pełniło rolę więcej niż “węzła” na Szlaku Bursztynowym, który był niejako “kręgosłupem energetycznym” Europy, łączącym północ (Bałtyk) z południem, ale i pośrednio Zachodnią Europę z mądrością Dalekiego Wschodu, i było też bardzo ważne dla Transmisji Wiedzy starożytnych mędrców (druidów i kapłanów aryjskich), którzy podróżując tym szlakiem, zakodowali w nazwach tych miejsc (jak Kalisz/Kajlas) wskazówki dla przyszłych pokoleń o ich pokrewieństwie i rezonansie energetycznym.

Z jednej strony odkrycia archeologiczne (w ostatnich dziesięcioleciach) dobrze zmumifikowanych ciał białych ludzi o słowiańskich rysach twarzy u podnóża Świętej Góry Kajlas każą snuć więcej niż mityczne wątki o tym, że Kalisz i Kajlas mogą stanowić dwa bieguny tej samej tęsknoty człowieka za nieskończonością i sacrum wpisanym w krajobraz, z drugiej strony zadziwia też fonetyka z lingwistycznego punktu widzenia: Jak wiadomo kluczową rolę odgrywają tutaj spółgłoski (podczas gdy samogłoski są często w językach spokrewnionych wymienne) i one to występują jako K-L-S w obydwu nazwach miejsc.
Góra Kajlas to nie tylko szczyt w paśmie Gangdisę w Tybecie, ale to fizyczny punkt styku nieba z ziemią, uznawany za Axis Mundi (Oś Świata) przez cztery wielkie religie: hinduizm, buddyzm, dżinizm i bön, za górę święta, i co istotne, jest to góra, na którą nigdy nie postawiono stopy – wchodzenie na nią jest zakazana, co potęguje jej nienaruszalną aurę – jest ziemską siedzibę Pana Śiwy. Śiwa siedzi tam w wiecznej medytacji wraz ze swoją małżonką Parwati. Dla wyznawców tych religii góra nie jest “symbolem” bóstwa, lecz jego bezpośrednią jego manifestacją.
W postrzeganiu geomantycznym uważany jest Kajlas za jeden z najważniejszych siedmiu czakramów Ziemi, i to tej górze przypada konkretnie funkcja bycia czakrą korony, i stąd też Góra Kajlas jest uznawana za główną antenę nadawczą energii kosmicznej na świat (gigantyczny generator energii lub piramida schodkowa o nadludzkim pochodzeniu – Czakra Korony ciała planety Ziemia)), podczas gdy rezonujący z tą górą Kalisz, jest jako polski czakram, jest odbiornikiem i regionalnym transformatorem tej energii.
Jeśli Kajlas jest “Kryształem” świata, to Kalisz jest jego jego “bursztynowym odbiciem” w tej części Europy. Obie lokalizacje mają służyć jako punkty stabilizacji pola geomagnetycznego Ziemi w okresach wielkich zmian cywilizacyjnych, które obecnie przeżywamy.
W wyższych szkołach jogi i buddyzmu tantrycznego, fizyczna podróż do Tybetu jest tylko wstępem. Prawdziwy Kailas znajduje się wewnątrz Twojego ciała. W medytacji kręgosłup człowieka jest utożsamiany z Górą Kailas, a podstawa kręgosłupa to dolne partie dolin tybetańskich.
Kanał centralny (Sushumna) to pionowa oś góry, którą wznosi się świadomość, a szczyt Kailas to wspomniana czakra korony, miejsce, gdzie Śiwa (czysta świadomość) łączy się z Szakti (energią twórczą).
Energetyczny rezonans tego kamiennego kręgu ze szczytem świętej góry Kajlas będzie prowadził każdego adepta na ścieżce duchowej do wyżyn miejsca Świętego Świętych.
Manifestująca, dzięki energetycznemu połączeniu, energia w tym kręgu będzie ciągle i ciągle motywowała do wędrówki do tego świętego miejsca w nas.
Każda medytacja w tym kręgu będzie odnawiała pole morficzne wibracji góry Kajlas w Europie Środkowej.

Symbolem czakry korony jest rozkwitający o tysiącu płatków kwiat lotosu, który zakwita w błocie i bagnie, symbolizując czystość i odrodzenie. Jedna z etymologii nazwy Kalisz chce wywodzić nazwę tego miasta z języka prasłowiańskiego od rdzenia ‘kal’, który oznaczałby bagno, mokradło, błotniste podłoże, i to byłoby, i to jest właśnie miejsce gdzie kwiat lotosu rozkwita, miejsce w którym, w tym kręgu zaczyna kwiat o tysiącu płatków jaśnieć i najczyściej jak tylko to możliwe, dostępując oświecenia, wspięcia się na niedostępny dotąd ludziom szczyt.
Zawsze może być dla każdego jedną z praktyk w kamiennym kręgu medytacja w chodzie
Medytacja w chodzie znana jest w wielu tradycjach duchowości, np. w medytacji zen jako kin-hin. Wchodzimy do kręgu przez jego bramę, całą uważność kierujemy na nasz oddech, na recytowaną w ciszy mantrę i elastycznie balansujący kręgosłup. Dłonie układamy przed sobą, prawą na lewej, nieco nad splotem słonecznym/nad pępkiem, kciuki lekko się stykają. Naszą uważność wspiera wyprostowany i elastyczny, balansujący kręgosłup, każdy krok stawiamy uważnie, zachowując równowagę ciała. Poruszamy się wewnątrz kręgu zgodnie z ruchem wskazówek zegara, wewnątrz – nie dalej niż ok. 0,5m od głazów. Aby nie koncentrować się na liczeniu okrążeń możemy to robić ze sznurem modlitewnym lub bransoletką z koralikami. Medytację kończymy pobytem w środku kręgu przy steli, możemy położyć na nią w postawie wdzięczności dłonie.
Zawsze podczas każdej takiej praktyki ważna będzie nasza uważność. Jak prosto to może brzmieć, ale nam dzisiaj, ludziom współczesnej cywilizacji, w znacznym stopniu umknęła taka zdolność, by potrafić proste rzeczy wykonywać rzeczywiście uważnie: By w chwili stawiania kroków być przy każdym z nich, w każdym okamgnieniu w tu i teraz. W przypadku tego kręgu ciekawą analogią może pielgrzymowania do góry Kajlas, czy też rytualne jej obchodzenie. To w kontekście tego kręgu powstała mantra: Speak your eternal name while walking in a circle (powiedz twoje odwieczne imię, podczas gdy chodzisz po okręgu), która brzmi jak koan w tradycji zen, i będzie nas zapraszała, w głębiach naszego bytu, by tego duchowego, odwiecznego imienia, tzn. tego, kim od stworzenia świata jesteśmy, szukać, nazwać je i powiedzieć, jak ono brzmi. I wcale nie musi to być akustyczn-językowe brzmienie.
Zdjęcie tytułowe i zdjęcie z Oświetleniem kręgu: Robert Choja
Mantra: Speak your eternal name while walking in a circle

