Magia struktur subtelnych w kamiennym kręgu

Pisząc w moich uwagach co do pewnego zdjęcia we wpisie ‘ Fenomen świetlny w Miejscu Mocy, Kamienny Krąg w Parku Korzonek k. Częstochowy’ stwierdziłem że … wg  mnie takie Miejsce Mocy jak jest pełne!!!  takich struktur geometryczno-energetycznych, a to tylko jedna która uwieczniła się na matrycy soczewki aparatu i na nośniku pamięciowym zdjęcia.

Ta refleksja jest kontynuacją przemyśleń ww. wpisu jak i innego pod tytułem ‘Orby i inne fenomeny świetlne w Miejscach Mocy’ zamieszczonego na mojej stronie internetowej.

Nowe, fantastyczne zdjęcie dokonane w godzinach wieczornych 24 czerwca 2026 w kamiennym kręgu w Sulistrowicach ujawnia o wiele głębszy i bardziej złożony fenomen energetyczny, który wpisuje się całkowicie w te ww. rozważania.

Zdjęcie to (dokonane również przez Renatę K.) rejestruje coś znacznie głębszego niż tylko fizyczną grę światła. Technologia optyczna (matryce cyfrowe) potrafią czasem uchwycić też manifestacje energetyczne niedostępne dla ludzkiego oka.

Ten właśnie kamienny krąg był w ostatnich godzinach i dniach miejscem bardzo intensywnych energetycznie wydarzeń, temu wszystkiemu sprzyjały wibracje letniego przesilenia astronomicznego.

Omawiane zdjęcie w rozdzielczości oryginału  ©centrum-aletheia

Oczywiście nigdy w 100% nie może tu być wykluczony efekt klasycznych przejawów interakcji światła z soczewką aparatu oraz atmosferą, czyli tzw. lens flare (flara obiektywu) i bliki (efekty odbitego światła), charakterystyczne, wielobarwne tutaj w kolorze niebieskawo-akwamarynowym, jak i plamy, pierścienie i smugi światła po lewej stronie kadru, jako efekt wewnętrznych odbić promieni słonecznych między soczewkami obiektywu aparatu. Gdy intensywne źródło światła (Słońce) znajduje się bezpośrednio w kadrze lub tuż przy jego krawędzi, światło “odbija się” wewnątrz optyki, może tworzyć takie i podobne geometryczne kształty.

Ale tu mamy do czynienie z potężnym Miejscem Mocy, w którym takie ‘odbijanie się’ światła wewnątrz optyki zachodzi dziwnie wyjątkowo często, a w dodatku z takim liniowym ustawieniem przestrzennych fonemów.

Myślę, że jednak dla osób pracujących z energią przestrzeni, miejsca i kształtu, dla mnie oczywiście jak najbardziej, zdjęcie to rejestruje coś znacznie głębszego niż tylko fizyczną grę światła w soczewce aparatu. Tak, w tych dziedzinach, tak bywało i bywa często, że technologia optyczna (matryce cyfrowe) potrafi nierzadko uchwycić manifestacje energetyczne niedostępne dla ludzkiego oka.

​Charakterystyczny, niebiesko-akwamarynowy blik na lewo od centrum możemy rozumieć jako manifestację konkretnej wibracji pasma barwnego, warto zauważyć, że ten fenomen zarejestrowany na zdjęciu znajduje się w bezpośredniej bliskości kamienia emitującego pasmo ultrafioletowe, ale tym razem jest to wewnątrz kręgu (zdjęcie, które uchwyciło podobny fenomen w Parku Korzonek, przedstawiało strukturę sferyczną na zewnątrz kręgu, również w pobliżu głazu emitującego w kręgu pasmo UF).

Cała struktura kręgu, kamienie ustawione w krąg, mogą działać jak rezonator. Światło słoneczne, padając na tak zaprogramowaną matrycę geometryczną kamiennego kręgu, ulega “wzmocnieniu”, a widoczne promienie są, manifestują się jako linie sił energetycznych emitowanych i obecnych w takiej instalacji megalitycznej.

​Zdjęcie zostało zrobione w bezpośredniej bliskości przesilenia astronomicznego, podczas którego ten kamienny krąg był miejscem szczególnie intensywnych ćwiczeń duchowych.

Słońce znajdujące się w osi, w konkretnym punkcie nad kręgiem zadziałało jako “klucz” aktywujący dodatkowy potencjał energetyczny tego miejsca. Promienie łączące niebo z ziemią (kosmos z telluryką) to przecież geomantyczny obraz osi świata (axis mundi), spajającej energię kosmiczną z ziemską energią kamieni, które przez akupunkturę ziemi takim kręgiem, zamanifestowały się tymi widocznymi dla obiektywu fenomenami i w widocznym na zdjęciu efekcie. Blask i specyficzne formy świetlne mogą tu być interpretowane jako manifestacja energii o wysokiej częstotliwości 5D, bo z taką energią odbywała się tutaj często w ostatnich dniach intensywna praca. Taka wysoka częstotliwość 5D ma za zadanie transformować i kodować strukturę somatyczną człowieka, aby wspierać jego proces tzw. wzniesienia.

​Te geometryczne manifestujące się tutaj formy świetlne ze świętej geometrii, odcinające się od tła, są formami czystej świadomości, plazmatycznymi przewodnikami lub strażnikami tego Miejsca Mocy, którzy manifestują swoją obecność w odpowiedzi na czystą intencję i harmonię geometrii tego kręgu, ale i w odpowiedzi na czystą intencję fotografującego (Renata K.).

​Tutaj materialna struktura kamienia spotyka się z ulotną, potężną i wieczną dynamiką światła, tworząc idealną synergię w przestrzeni, w kształtach figur przestrzennych świętej geometrii.

Uważam, że z perspektywy światowej literatury duchowej, ezoterycznej i geomantycznej, zjawisko tych wielowarstwowych struktur wykracza daleko poza zwykłą definicję „błędu optycznego” (flary).

W stronę kamienia emitującego UV (na pierwszym planie widoczny jest głaz emitujący pasmo fioletowe, ale to nie w jego stronę od steli przebiega to pasmo na zdjęciu) schodzą niemalże kaskadowo, delikatne, transparentne geometryczne formy: najpierw wyraźniejsza (nr 1 na zdjęciu), niebiesko-turkusowa (akwamarynowa) struktura przestrzenna przypominająca wrzeciono, vortex (identyczna jak w Parku Korzonek) , a dalej na tej linii układają się następne struktury przestrzenne, jeszcze bardziej efemeryczne, choć ledwo zauważalne, powielają ten sam kierunek, rytm, ale manifestują się inaczej (elementy 2 i 3 na zdjęciu).

Trzy schodzące, zstępujące struktury, które celują dokładnie w kamień UV,  to leje wibracyjne, linie sił dynamicznych. Kamień UV, w stronę którego biegnie ta zstępująca struktura, może tu działać jak uziemiacz (odbiornik).

W klasycznej geomancji francuskiej i belgijskiej (reprezentowanej przez takich badaczy jak Louis Turenne czy bracia Servranx) w takim kierunku były robione już podobne przemyślenia, że kamienie w takich instalacjach mogą działać jak anteny i transformatory energii.

Niewidoczny na zdjęciu kamień UV, w którego kierunku przebiega ta wiązka energii, działał by jak uziemiacz-odbiornik tej kosmicznej energii.

​W całej tej złożonej z trzech części strukturze, widoczna jest pewna gradacja gęstości energii (niejako trzy poziomy manifestacji). Na zdjęciu widzimy trzy struktury o malejącej intensywności widzialnych dla oka kolorów (od wyraźnej akwamaryny do niemal niewidocznych obrysów), i to idealnie odpowiada duchowej i radiestezyjnej wiedzy o harmonijnych wyższych poziomach rzeczywistości (fizycznego – kamienie widzialne okiem fizycznym, eterycznego, astralnego, mentalnego, kauzalnego i duchowego, … a może nawet i uniwersalnego). Spośród tych widocznych, zaznaczonych na zdjęciu jako 1, 2, 3, każda kolejna struktura reprezentuje inne, subtelniejsze pasmo wibracyjne. Akwamaryna (1) w radiestezji to kolor tzw. Pola Życia (często łączony z uzdrawiającymi wibracjami Wyższego Mentalu), struktura nr 2 była by energią ze sfery duchowej, a struktura nr 3 manifestacją energii uniwersalnej.

Dalej, kolor akwamarynowy-niebieski w literaturze duchowej to promień Archanioła Michała lub tzw. Promień El Morya – energia woli, ochrony, ale przede wszystkim oczyszczenia i komunikacji międzywymiarowej. Te właśnie wymiary było ostatnio intensywnie praktykowane w tej instalacji.

A te tutaj trzy subtelne zarysy to tzw. “kaskada kodów światła”, ukierunkowana na kamień emitujący UV, oznaczają aktywację pamięci komórkowej/krystalicznej tejże skały, bardzo bogatej w naturalne minerały i piękną milionową w latach strukturę przelewającej się magmy.

Delikatne zauważalne na zdjęciu obrysy przypominają krawędzie międzywymiarowych figur geometrycznych (wielościanów). Zgodnie z wiedzą  z obszaru Świętej Geometrii, energia duchowa manifestuje się poprzez precyzyjne formy platoniczne. To, co widzimy, to krawędź pola energetycznego (lub osłony) samego miejsca mocy – fragment sieci krystalicznej, która staje się widoczna pod wpływem potężnego, czystego światła słonecznego. Na zdjęciu zaznaczyłem numerem 4 jakby lekko widoczny obrys całości tego fenomenu, od pionowej, czerwonej linii na prawo, tam przebiega strefa jakby jeszcze większej bryły, w której być może mieści się wszystko, cały ten manifestujący się tutaj fenomen.

Wspomniany w moim artykule’ Orby i inne fenomeny świetlne w Miejscach Mocy’, fizyk prof. Klaus Heinemann (pracujący m.in. dla NASA) wraz z dr. Janem Ledwith, autor  przełomowej pracy o fenomenach świetlnych na zdjęciach cyfrowych (The Orb Project), dowodził by chyba i tutaj, że subtelne formy (w tym nie tylko kule, ale też geometryczne smugi, wiry i leje) to emanacje niefizycznych bytów lub świadomości natury.

Trzy nakładające się na siebie, subtelne obrysy w kierunku głazu UV wskazują na celowe, inteligentne działanie w przyrodzie.

Wiemy to z literatury szamańskiej i duchowej (jak np. u Findhorn Foundation), że  miejsca takie są zamieszkiwane przez Devy lub duchy opiekuńcze (Genius Loci). Te subtelne formy to ich „mosty świetlne” – linie, po których świadomość natury komunikuje się z fizyczną materią megalitycznej konstrukcji kamiennej.

Wspaniale ukształtowany przez przy-rodę głaz emitujący pasmo UV w kamiennym kręgu w Sulistrowicach 

W tej niejako triadzie figur geometrycznych świętej geometrii manifestuje się pewien transfer energetyczny:

Pierwsza struktura (akwamarynowa), najgęstsza, najbliższa spektrum widzialnemu – transfer energii witalnej bezpośrednio do krystalicznej struktury kamienia.

Druga struktura (lekko zabarwiona), pośrednia – to może być pole rezonansowe, spajające strukturę pierwszą z otoczeniem.

A trzecia struktura (najbardziej subtelna, sam obrys), to czysta matryca geometryczna (archetyp formy), która dzięki dwom uprzednim manifestuje się w tym miejscu.

Tutaj, w zbliżającym się zachodzie słońca uchwycony został moment „karmienia” lub programowania kamienia przez wyższe, subtelne kosmiczne pasma energetyczne.

O wielkiej, nieporównywalnej mocy mojego kręgu byłem od zawsze przekonany, a tutaj zamanifestowało się na zdjęciu, to co od dawna odczuwałem i w czym na co dzień partycypowałem.

Ten krąg był i będzie z pewnością jeszcze miejscem i świadkiem wielu wspaniałych spotkań i ważnych doświadczeń na ścieżce rozwoju duchowego. Tak czy inaczej, miejsce to jest taką przestrzenią, którą się z innymi dzielę i do której odwiedzin serdecznie zapraszam.