Mówiąc, pisząc już wielokrotnie o właściwym posadowieniu kamiennego kręgu, podkreślałem to nieustannie, że Ziemia, nasza planeta jest ciałem.
Jak Tradycyjna Medycyna Chińska która zajmuje się ludzkim ciałem, i wyróżnia w nim 12 niewidzialnych kanałów energetycznych, którymi w organizmie krąży życiowa energia Qi (czyt. czi) oraz krew, tak geomancja musi potrafić określać i znać, aby z nimi pracować, te kanały przepływu energii życiowej ciała Ziemi, których jest znacznie więcej niż 12, i których lokalizacja jest możliwa do wytyczenia i określenia z niemalże dokładnością chirurgicznego skalpela.
Geomancja[1] jest m. in. pracą z tymi wyżej i intensywniej wibrującymi, intensywniej wpływającymi na otoczenie w promieniu wielu metrów, pasmami.
Nie może oczywiście przy budowie kręgu być pominięty wpływ podstawowego rusztu siatek globalnych, siatka Hartmanna i siatka Curry’ego którymi zajmuje się obiegowa w naszym kraju radiestezja, która jednak niestety nie wychodzi dalece poza badanie tych wyższych siatek, tzw. makrosiatek globalnych.
To te jednak makrosiatki odpowiadają za istnienie miejsc mocy, to na nich zostały zbudowane, usytuowane stare kręgi kamienne w Odrach i Grzybnicy, i ja w budowie moich kręgów szukam do posadowienia instalacji także przede wszystkim tych siatek wyższego rzędu.
Jest rzeczą zupełnie normalną, że w przypadku makrosiatek szerokość pasma może wynosić 40, 60, 80cm, nawet ponad 1m, 2m lub nawet ponad 5 metrów.
Najszersze pasmo siatki globalnej, jakie kiedykolwiek udało mi namierzyć, było to podczas pomiarów na Table Mountain (Góra Stołowa w RPA), i które to miejsce przez niektórych geomantów jest uważne za główny czakram afrykańskiego kontynentu, i być może całkiem słusznie.
Tutaj w pewnym skrócie przedstawię najbardziej znane makrosiatki, którymi posługuję się w badaniu terenu od dawna.
Nie będą to absolutnie wszystkie, bo tych namierzonych przeze mnie, nie kwalifikujących się do żadnej z wymienionych byłoby sporo. Kiedyś przedstawię pewien systematyczny przegląd i tych namierzonych makrosiatek, nie będących jednak wśród tutaj krótko omówionych.
Przegląd niektórych makrosiatek rusztu globalnego
Najpierw wspomnieć tu należy dwie Makro-Siatki Ernsta Hartmanna, który je przedstawił w swoim fundamentalnym dziele z 1986 roku (Krankheit als Standortproblem).
Makro-Siatka globalna Hartmanna drugiego rzędu (II. Ordnung)[2] tworzy ‘prostokąty’[3] i powstaje z nałożenia się co 7. linii siatki podstawowej, wiec ma w mojej szerokości geograficznej (Sulistrowice, dolnośląskie) wymiary na osi Północ – Południe: ok.14,5m, a na osi Wchód – Zachód: lekko przekracza nawet 18metrów. Szerokość samego pasma w tej siatce globalnej wynosi ok 35-45cm.

Precyzyjne określanie pasm makrosiatki przed rozpoczęciem ustawiania głazów kręgu w Kaliszu
Makrosiatka III stopnia (III. Ordnung) Hartmanna, to całkiem już gigantyczna struktura globalna, powstająca przez kolejne siódemkowe zwielokrotnienie makrosiatki II stopnia, czyli co 49. linia siatki podstawowej, i ma na osi Północ – Południe długość boku ok. 99m, a na osi Wschód – Zachód przekraczają jej rozmiary 124m (moje pomiary stwierdzone w terenie województwa dolnośląskiego). Szerokość samego pasma w przypadku tej makrosiatki może dochodzić do 80–100 cm i więcej, w zależności od stanów dynamicznych atmosfery i (w)pływów tellurycznych.
(tutaj podaję wymiary zdefiniowane przez Hartmaanna w tym jego ww. dziele: Makrosiatka II stopnia 14 m x 17,5 metra, szerokość pasma ok. 35–40 cm, Makrosiatka III stopnia, 98 m x 122,5 m, przy szerokości pasma ok. 80–100 cm).
Wspomnę tu o jeszcze innej siatce Hartmanna, którą przedstawił on wcześniej w periodyku dla swoich kolegów-fachowców, mianowicie o siatce o makro-prostokątach w wymiarach w przybliżeniu 30 metrów na 37,5 metra (w Forschungskreis für Geobiologie).
Ta siatka miałaby regularność co 15. linii jego podstawowej siatki (ca. 2m x 2,5m) i wykazuje potężną anomalię w szerokości dochodzącej do kilkudziesięciu centymetrów.
Podczas gdy podstawowa siatka Hartmanna (jak i jego makrosiatki) tworzy na powierzchni Ziemi stosunkowo gęstą i drobną siatkę prostokątów, Anton Benker wykazał obecność znacznie większego, trójwymiarowego systemu, trójwymiarowych „kostek” (sześcianów) opasujących całą planetę. Tak siatka globalna wraz ze swoimi wymiarami stałaby w takim paśmie przejściowym między siatkami podstawowymi (Hartmanna i Currey’ego) a omawianymi tutaj makrosiatkami, ma bowiem wymiary boków ok. 10m x 10m (x10m).
Siatka Benkera z wyraźnie trójwymiarową (kubiczną) strukturą, nie tworzy jedynie linii/ścian na płaszczyźnie, lecz przestrzenną strukturę przypominającą gigantyczną klatkę z bloków: pasma biegną zgodnie z siatką Hartmanna, tworzą moduły o wymiarach ok. 10 × 10 × 10 metrów. Szerokość ścian (pasma -bardzo szerokie pasma) – mają od 30 cm do nawet 60 cm szerokości. Ściany siatki Benkera nakładają się dokładnie na co piątą linię siatki Hartmanna, stanowiąc jej wzmocnioną, wielkoformatową wersję, wtedy średnica węzłów/pól wirowych na skrzyżowaniach pionowych i poziomych ścian tworzy tzw. węzły Benkera, których obszar oddziaływania może osiągać średnicę od 1 do 1,1 metra.
Taki węzeł z polem wirowym lewoskrętnym jest bardzo szkodliwy dla naszego organizmu.[4]
Obok bardzo znanej powszechnie Siatki Manfrdeda Curry’ego wspomnieć tu trzeba koniecznie Wielką Siatkę Curry’ego (którą odkrył ewentualne nie ona sam ale był to Siegfrried Wittmann), która podobnie jak jego najbardziej znana siatka jest siatką diagonalną, i ma boki ok. 50–60 metrów.

Nic spektakularnego, ale element przy budowie kręgu bardzo ważny: Ktoś wymarzył sobie zbudowanie kręgu samemu. Pomogłem w precyzyjnym określeniu miejsca, i wytyczeniu miejsca na posadowienie głazu centralnego, okolice Radomska.
Została ona opisana przez dr. Manfreda Curry’ego (lekarza, żeglarza i podróżnika) w jego fundamentalnej książce “Bioklimatik”.[5] Curry odkrył, że jego podstawowa siatka (ok. 3,5 m) posiada strukturę fraktalną. Co kilkanaście oczek pojawia się pasmo o szerokości ponad metra. Tworzy zatem wymiary rombów o bokach od 50 do 60 metrów. Kiedyś nawet nazwano skrzyżowanie linii Wielkiej Siatki Curry’ego z linią ostatnio wspomnianej Wielkiej Siatki Hartmanna (30m) tzw. punktem śmiertelnym (niem. Krebspunkt, punkt raka), w którym – według tradycyjnej geobiologii – drastycznie wzrasta ryzyko ciężkich chorób u osób długo tam przebywających.
Dr Curry udowodnił, że intensywność promieniowania tej siatki nie jest stała. Istnieje tu wpływ Księżyca, kiedy to promieniowanie linii drastycznie wzrasta podczas pełni oraz nowiu. Wtedy pasma o szerokości 1,5 metra potrafią “rozlać się” energetycznie na boki, potęgując swoje negatywne działanie. Znaczenie mają też fluktuacje dobowe: Siatka ta osiąga swoje maksimum energetyczne, jak twierdzi Curry, między godziną 23:00 a 3:00 w nocy. Z tego powodu była ona kluczowym obiektem badań nad zaburzeniami snu. I wreszcie nie bez znaczenia jest tu pogoda, przejście frontów atmosferycznych (szczególnie niżu barycznego) gwałtownie potęguje napięcie elektryczne w liniach Wielkiej Siatki Curry’ego. [6]
Na marginesie wspomnę wielokrotnie mierzone przeze mnie wahania instalacji kamiennego kręgu. Jeśli jest on nawet poprawnie zbudowany, to te trzy ww. uwarunkowania siatki Curry’ego będą oczywiście podobnie, nie ze względu na samą tę siatkę Curry’ego wpływ na energetykę instalacji kamiennego kręgu.
W kontekście szwajcarskim warto tu wspomnieć belgijsko-szwajcarskiego badacza Waltera Kunnena (założyciela instytutu Architektur und Geobiologie w Antwerpii). Kunnen badał wpływ makrosiatek na biosferę m.in. za pomocą anteny Lechera zestrojonej na konkretne częstotliwości mikrofalowe, i natknął się na powtarzającą się siatkę o bokach ok. 150–170 metrów
Odkryta i skatalogowana przez Kunnena siatka ma pasma niosące, przenoszące informacje o dużym znaczeniu dla natury. Kunnen wykazał, że linie te pokrywają się z podziemnymi uskokami geologicznymi o wielkiej skali i decydują o mikroklimacie danego obszaru (np. wpływają na to, czy na danym zboczu góry udaje się winorośl lub nie).
Idąc dalej wątkiem szwajcarskim wspomnieć należy makro-siatkę szwajcarską, której odkrycie nie jest do końca jasne. W szwajcarsko-niemieckich opracowaniach geobiologicznych jest to makrosiatka o boku 15 x 16m, i przypisuje się badaniom terenowym badaczy z kręgu alpejskiego, którymi byli: dr med. Peter Scherb (szwajcarski lekarz geobiolog) i dipl. ing. Walter Siering (niemieckojęzyczny inżynier i badacz stref geopatycznych). To oni analizowali życie i oddychanie energetyczne Ziemi w tych modułach kilkunastometrowych[7].
Inną ważną makrosiatką jest ta zdefiniowana przez Siegfrieda Witmanna, 15x16m, ale przebiegająca diagonalnie, tworzyłaby ona pośrednie ogniwo wśród siatek diagonalnych, między podstawową a dużą siatką Curry’ego. Byłaby ona pochodną wynikającą z nakładania się na co czwartej -piątej linii siatki podstawowej, i podczas gdy podstawowe siatki odpowiadają za mikroklimat promieniowania w pomieszczeniach, to ta makrosiatka o bokach prostokąta 15–16, ma charakter tzw. oddychania tellurycznego całych krajobrazów i działek budowlanych.
Analizą kluczowych miejsc mocy na naszej planecie zajęła się Siatka Beckera-Hagensa i zyskała ona sporą popularność w geomancji, ponieważ przypisane do niej punkty geometryczne z niesamowitą precyzją pokrywają się z miejscami zagadkowymi historycznie i fizycznie.
Siatka Beckera-Hagensa (często nazywana Ziemską, Kryształową lub Globalną Matrycą Geodezyjną UVG – Unifying Vector Grid) to jedno z najważniejszych pojęć w nowoczesnej geomancji krajobrazu i tzw. wyższej geobiologii.
Becker i Hagens[8] nie wymyślili tej siatki od zera, lecz dokonali syntezy wcześniejszych odkryć, mianowicie tych od rosyjskich badaczy (Liczba 62). W latach 70. trzej rosyjscy naukowcy, Nikołaj Gonczarow, Wiaczesław Morozow i Walery Makarow, ogłosili teorię, że Ziemia zachowuje się jak dojrzewający kryształ. Połączyli oni na mapie kuli ziemskiej bryły platońskie – dwudziestostłościan (ikozaedr) oraz dwunastościan (dodekaedr), tworząc matrycę opartą na 62 węzłach i połączonych liniach. William Becker i Bethe Hagens zauważyli, że rosyjska siatka ma pewne braki geometryczne. Nałożyli na nią pełną geometrię geodezyjną Buckminstera Fullera (tzw. Icosahedral Grid – dwudziestościan ścięty). Stworzyli matrycę obejmującą 120 nakładających się trójkątów i 62 główne węzły promieniowania (tzw. UVG 120 Grid).
W przeciwieństwie do drobnych wcześniej wspomnianych siatek, siatka Beckera-Hagensa jest siatką makro-krajobrazową w skali całej planety: Węzły siatki Beckera-Hagensa dokładnie pokrywają się z kluczowymi punktami geograficznymi, historycznymi i architektonicznymi na świecie (np. Piramida w Gizie, Trójkąt Bermudzki, Wyspa Wielkanocna, kompleks Stonehenge czy starożytne kultury Ameryki Południowej). Becker i Hagens wykazali, że grzbiety oceaniczne, uzwojenia tektoniczne, główne prądy morskie oraz stałe trasy wiatrów ukierunkowują się dokładnie wzdłuż linii ich geodezyjnej siatki. W geomancji uważa się tę siatkę za “układ nerwowy i krwionośny” kuli ziemskiej, zarządzający przepływem energii witalnej w skali globalnej.

Pole wirowe prawoskrętne na makrosiatce wyższego rzędu nadaje temu kręgowi należytą energię, krąg w Częstochowie
Inną globalną makrosiatką znaną w geomancji jest pewna pochodząca ze szkoły francuskiej, za którą stoi dwóch badaczy, Georges Prat oraz Stéphane Cardinaux (badaczy z kręgu École française de géobiologie), którzy przeanalizowali i opisali struktury/moduły wielkości 50 x 50 metrów.
Ta makrosiatka tworzy tak właściwie moduły przestrzenne o wymiarach ok. 50 m × 50 x 50m (w niektórych szerokościach geograficznych waha się między 48 a 52m). Kierunek pasm jest ortogonalny – biegnie po osiach kardynalnych Północ – Południe oraz Wschód – Zachód, posiada bardzo szerokie pasma/ściany oddziaływania: od 1,0 do nawet 1,5 metra szerokości. Podobnie jak siatki Benkera, wznosi się ona pionowo w górę, tworząc gigantyczne „kostki” w przestrzeni.
Do bardzo ciekawych makrosiatek należy ta, którą zajmował się dr Albert Peyré.[9] Nazwana została jego siatka Siatką Palmową, bo odnosi się do wyższego wymiaru promieniowania promieni słonecznych i tellurycznych tworzących formę rozłożystej palmy (wachlarza energii) – w geomancji opisuje się, że ściany tej makrosiatki nie są wąskimi kreskami, lecz układają się w gigantyczne, pionowe słupy i pasma przypominające strukturą liści palmy wypływające z wnętrza Ziemi. Posiada ona moduły (oczka) o bokach ok. 40 x 50 metrów (w zależności od szerokości geograficznej, najczęściej w pomiarach terenowych podaje się średnio 42 x 48m lub równo 50m). Szerokość pasma jest bardzo szeroka, od 1,2 do nawet 2,0 metrów. Układa się ortogonalnie – biegnie po głównych osiach (Północ–Południe oraz Wschód–Zachód). Wg dr Peyré była wykorzystywana w dawnej geomancji do wyznaczania granic całych kompleksów sakralnych, zamków czy rynków miast. Generuje potężne obciążenie geopatyczne: Pasmo o szerokości 1,2-2 m stanowi potężną przeszkodę biologiczną, a skrzyżowania (węzły) tej makrosiatki są klasyfikowane jako strefy o bardzo silnym oddziaływaniu tellurycznym.
Do ważnych siatek geomancyjnych, które sam wielokrotnie namierzałem, należą dwie od bardzo cenionych przeze mnie geomantów i radiestetów, mianowicie Wilhelma Gerstrunga i Jensa Mehlhase.[10]
Makrosiatka Wilhelma Gerstrunga została przedstawiona już w latach 70 i 80, w biuletynach niemieckiego towarzystwa geobiologicznego – Zeitschrift für Radiästhesie oraz w materiałach informacyjnych Forschungskreis für Geobiologie Dr. Hartmann.
Boki oka (tego modułu) mierzą ok. 250 m, siatka tworzy w przestrzeni wyobrażalne “plastry miodu” lub gigantyczne sześciany o wysokościach dochodzących w atmosferę do kilkuset metrów.
Siatka orientuje się przestrzennie-ortogonalnie, ściany biegną ściśle wg głównych osi geograficznych Północ – Południe (N–S) oraz Wschód – Zachód (E–W). Szerokość ściany (pasma) mają wymiary od 2,5 do nawet 5,0 metrów. Jest to struktura trójwymiarowa. Pasma siatki Gerstunga powstają na zasadzie wielokrotności siatek niższych: nakłada się na nie dokładnie 100 pasm podstawowej siatki Hartmanna lub 25 pasm siatki 10 metrowej siatki Benkera.
Ta siatka ma zastosowanie wyłącznie w skali makro. Gerstung twierdził, że starożytni i średniowieczni budowniczowie intuicyjnie znający geomancję planowali osady wewnątrz oczek tej siatki, wewnątrz oczka 250 x 250m. Strefa biologicznie czysta stanowiła doskonałe środowisko pod budowę całych dzielnic mieszkaniowych, zamków i rynków miast. Po osiach tych pasm (pasmo 2,5–5 m), wzdłuż tych gigantycznych ścian często biegną dawne szlaki handlowe, osie głównych ulic miejskich lub cieki wodne. Według Gerstunga węzły jego siatki (skrzyżowania ścian o szerokości 5m nie były traktowane jedynie jako strefy zagrożenia, ale jako miejsca koncentracji energii tellurycznej. Węzły/Skrzyżowania wyznaczały w przeszłości położenie głównych ołtarzy w katedrach, centralnych punktów w kręgach megalitycznych czy głównych wież obronnych. Gerstung nie traktuje tej siatki jako statycznej klatki, lecz jako aktywny system pulmonologiczny planety. Co pewien czas (w rytmie dobowym i rocznym) grubość pasm 250-metrowej siatki ulega zwężaniu i rozszerzaniu, tworząc tzw. “tętno telluryczne”, które wpływa na ciśnienie atmosferyczne, migracje zwierząt oraz poziom wód gruntowych na danym obszarze.
Makrosiatka Gerstunga oznacza w geobiologii najwyższy poziom matrycy terenu. O ile zignorowanie małej siatki Hartmanna wpływa na lokalny sen czy samopoczucie jednego człowieka, o tyle pasma Gerstunga o szerokości kilku metrów decydują o mikroklimacie całych dolin i wzgórz, jakości biologicznej terenu pod duże inwestycje budowlane i o punktach krytycznych (tzw. węzłach Gerstunga), w których dochodzi do wyjątkowo silnej kumulacji promieniowania gamma, radonu oraz anomalii geomagnetycznych.
Jens Mehlhase[11] prowadząc pomiary w terenie i badając ciągłość falową tzw. siatek gerstungowskich, zaobserwował istnienie jeszcze większego, nadrzędnego modułu przestrzennego, który w literaturze fachowej zyskał miano Siatki Mehlhase (Mehlhase-Großgitter)[12]. Siatka Mehlhase stanowi potężną matrycę o wymiarach w skali geograficznej. Bok kwadratu o wymiarach ok. 400 m × 400 m (w niektórych szerokościach geograficznych waha się między 380 a 400m). Pasma przebiegają według głównych kierunków świata: Północ – Południe oraz Wschód – Zachód. Szerokość pasma wynosi od 4 do nawet 8 metrów. Siatka (Gitter) powstaje na zasadzie harmonicznego powielenia mniejszych siatek: 400-metrowy moduł spina dokładnie 160 pasm podstawowej siatki Hartmanna oraz 40 pasm siatki Benkera (10m). Ściany tej makrosiatki (szerokie na 4–8 metrów) często pokrywają się z biegami starych traktów handlowych, z naturalnymi uskokami tektonicznymi lub ciągami cieków wodnych. Węzły Mehlhase (Skrzyżowania 400 metrowej siatki), miejsca przecinania się ścian tej siatki, generują potężne zawirowania energii kosmo-tellurycznej. W geomancji uważa się je za naturalne „akupunkturowe punkty Ziemi” – w dawnych wiekach stawiano w nich obeliski, kapliczki, wieże lub wyznaczano w nich skrzyżowania dróg o znaczeniu państwowym.
Makromatryca Eike Henscha [13](o boku modułu wynoszącym ok. 400 m) to jeden z najważniejszych i najbardziej usystematyzowanych układów siatkowych wyższego rzędu (Großgitter / Landschaftsmatrix) w nowoczesnej geobiologii i geomancji krajobrazowej.
Według badań prof. Henscha tak potężna siatka nie jest jedynie abstrakcyjną linią na mapie, lecz ma bezpośrednie przełożenie na fizyczne procesy w przyrodzie. Główne ściany makromatrycy 400-metrowej silnie korelują z podziemnymi uskokami tektonicznymi, przebiegiem podziemnych żył wodnych oraz kierunkiem naturalnego spływu wód gruntowych. W strefach pasm (szerokich na kilka metrów) obserwowano anomalia rozwojowe u drzew (np. powstawanie uskoków, narośli nowotworowych czy tzw. “drzew piorunochronnych”, w które najczęściej uderzają wyładowania atmosferyczne). Z kolei wnętrza oczek 400m x 400m charakteryzują się optymalną równowagą biologiczną. Ściany promieniowania mogą wywoływać lokalne mikro-zmiany w jonizacji powietrza oraz natężeniu ziemskiego pola magnetycznego, co ma wpływ na tworzenie się porannych mgieł wzdłuż pasm tej siatki. Prof. Eike Hensch jest jednym z głównych zwolenników integracji geobiologii z praktyką projektowania przestrzennego. Z punktu widzenia geomancji makromatryca 400 m pełni rolę „matrycy planowania przestrzennego”.
Siatki Krystaliczne
Oprócz wielu tutaj jeszcze nie wymienionych systemów siatek geomancyjnych , uwagę należy zwrócić na jedną, przeciągającą coraz większą uwagę, mianowicie siatki krystaliczne. Idea siatek krystalicznych (zwanych również matrycami planetarnymi, sieciami krystalicznymi lub gridem planetarnym) stanowi we współczesnej geomancji i radiestezji ewolucyjne przejście od lokalnego, dwuwymiarowego postrzegania stref geopatycznych ku globalnej, wielowymiarowej fizyce organicznej Ziemi, a nawet ku postrzeganiu nas w planetarno-astronomicznej perspektywie geomanycjnej.
Współczesna literatura (autorów takich jak Marco Pogačnik, dr Bethe Hagens, Eike Hensch, Jaap van Etten czy też Melchizedek Drunvallo) nie traktuje już siatek jako “szkodliwego promieniowania z wnętrza Ziemi”. Postrzega się je jako dynamiczną, krystaliczną strukturę pola morfogenetycznego planety, która pośredniczy w transferze energii i informacji między Kosmosem a Biosferą.
U podstaw tej teorii siatek krystalicznych leży założenie, że Ziemia pod względem energetycznym zachowuje się jak gigantyczny, żywy kryształ. W fizyce kryształy charakteryzują się idealnym uporządkowaniem wewnętrznym, zdolnością do piezoelektryczności (generowania ładunku pod wpływem nacisku) oraz pamięcią informacyjną.
Część współczesnej geomancja przenosi te właściwości na skalę planetarną, kosmiczną.
Siatka krystaliczna (oparta na bryłach platońskich: ikosaedrze, dodekaedrze i ich rozwinięciach) działa jak globalny procesor. Transformuje ona wysokoczęstotliwościowe promieniowanie kosmiczne (fale psofometryczne[14], promieniowanie słoneczne i galaktyczne) na częstotliwości bezpieczne i stymulujące dla organizmów żywych. Zgodnie z zasadą fraktalności, każda cząstka siatki zawiera informację o całości. Oznacza to, że lokalna siatka krystaliczna w danym lesie czy mieście jest miniaturowym odzwierciedleniem matrycy całego globu, kosmosu. Siatki krystaliczne są strukturami trójwymiarowymi i wielowarstwowymi. Linie siatek to w rzeczywistości pionowe “ściany” energii oraz poziome “podłogi” przenikające przestrzeń. Żyjemy wewnątrz żywych trójwymiarowych ‘klatek’ energetycznych (rezonatorów fal wibrujących i stojących).
Współcześni badacze (m.in. powołujący się na fizykę pól skalarnych Nikola Tesli) sugerują, że węzły siatek krystalicznych są miejscami, gdzie fale elektromagnetyczne znoszą się wzajemnie, tworząc stacjonarne wiry skalarne. To wyjaśnia, dlaczego tradycyjne mierniki elektromagnetyczne często nie wykazują tam anomalii, podczas gdy detektory biologiczne (ludzkie ciało, rośliny) reagują bardzo silnie. Np. ceniony przeze mnie bardzo Marco Pogačnik przypisuje siatce krystalicznej trzy główne funkcje:

Siatka Beckera-Hagensa
- Kręgosłup Ewolucyjny (Noosfera i Pola Morficzne)
Siatka krystaliczna jest utożsamiana z “noosferą” Teilharda de Chardin lub polem morfogenetycznym Ruperta Sheldrake’a. Jest to baza danych dla ewolucji świadomości. Kiedy dany gatunek (np. zwierzęta lub ludzkość) uczy się nowego zachowania, informacja ta jest kodowana w węzłach siatki krystalicznej i staje się natychmiast dostępna globalnie.
- Akupunktura Planetarna[15]
Miejsca mocy (takie jak Glastonbury w Anglii, Sedona w USA, czy Wawel w Polsce) nie są odizolowanymi punktami. Są to główne centra nerwowe (czakry) siatki krystalicznej. Współczesna geomancja praktykuje tzw. litopunkturę (ustawianie kamiennych menhirów w precyzyjnych punktach) lub pracę medytacyjną w celu “uzdrawiania” siatki, która została uszkodzona przez industrializację, betonowanie miast czy testy nuklearne.
- Regulacja Geodynamiczna
Węzły siatki krystalicznej stabilizują naprężenia skorupy ziemskiej. Współczesne analizy statystyczne w geobiologii pokazują silną korelację: kiedy globalna siatka krystaliczna zostaje lokalnie zaburzona (np. przez masowe wydobycie surowców lub budowę wielkich zapór wodnych), wzdłuż linii tej matrycy dochodzi do przesunięć tektonicznych i trzęsień ziemi.
Siatki krystaliczne są neutralną matrycą podtrzymującą życie, są globalną, kosmiczną architekturą planetarną wszechświata, w którą wpisują się siatki globalne podstawowe, II, III i dalszego rzędu.
Zakończenie
W przypadku geopatii (zaburzeń energetycznych w środowisku) coraz bardziej musi być dostrzeżone działanie człowieka, gdy sztuczny smog elektromagnetyczny (5G, satelity, sieci wysokiego napięcia) nakłada się na naturalne, krystaliczne pasma Ziemi, powodując ich zniekształcenie.
Nowoczesna radiestezja inżynieryjna i geomancja musi się bardziej skupić na harmonizacji przestrzeni – nie na ucieczce przed siatkami, ale na przywracaniu ich pierwotnej, idealnej geometrii krystalicznej w miejscach, w których żyjemy.
Kamienne Kręgi budowane nie gdzie indziej, ale w ścisłym powiązaniu do tej globalnej, ziemskiej i kosmicznej struktury mają szansę wprowadzać harmonię tam, gdzie została ona zachwiana, przez to że wpisują się swoim ustawieniem na ważnych węzłach, na węzłach wyższego rzędu ziemskiej siatki globalnej.
Odwiedziny w starych kamiennych kręgach (tutaj oczywiście celem wizyt mogą być Odry jako miejsce Nr 1) są zawsze dla mnie osobiście okazją, aby zerknąć raz jeszcze dokładniej na rozkład tych siatek, jak je pomyśleli ówcześni autorzy, i co dokładnie mieli na myśli, ustawiając kręgi w takiej a nie innej konstelacji.
Kto buduje kamienne kręgi, musi dobrze baczyć na to, gdzie je stawia.
Budowa kamiennego kręgu bez właściwego, głębszego rozpoznania przestrzeni pod kątem badania makrosiatek mija się z celem. Jak i ww. siatki podstawowe tak i makro-siatki mają na swych skrzyżowaniach pola wirowe prawoskrętne, lewoskrętne lub pola statyczne. Przestrzeń musi zbadana pod kątem występowania makrosiatek globalnych, ale i ich pól wirowych.
Takim kompletnym niepowodzeniem budowy kamiennego kręgu jest instalacja w Parku Alfreda w Czeladzi. Sporo elementów ustawienia kamieni zostało tram wykonanych całkiem dobrze.
Ale na obszarze kręgu znajduje się krzyżówka makrosiatki o boku ok 40m, która niestety posiada pole wirowe lewoskrętne. Cały krąg jest zainfekowany toksyczną energią, i każdy, kto choć trochę odczuwa wibracje wokół siebie, najpóźniej po kilkunastu minutach poczuje się źle. [16]
Dobór miejsca, poza oczywiście tym, że będzie to teren wolny od geopatii, to dopiero tylko mała część zadania. Znalezienia miejsca, gdzie stanie stela, gdzie nastąpi to nakłucie meridianów ziemskich (akupunktura Ziemi) głazem centralnym, który przez pole wirowe ziemskich meridianów będzie nie tylko instalacji dawał napęd, ale będzie ją podpinał, wiązł z kosmicznym porządkiem wszystkich siatek globalnych, jest elementem bardzo istotnym, esencjalnym budowy kręgu.
Obok określenia samej szerokości pasma geomancyjnego/ziemskiego, możemy na tym paśmie szukać niemalże w wymiarach liniowego, najsilniej emitującego strumienia tego pasma, czegoś rodzaju rdzenia tego pasma. Dlatego napisałem na początku, że taka praca może, a nawet musi być czasami wykonana z precyzją chirurgicznego skalpela.
Jedno jest pewne, autorzy starych kamiennych kręgów w Boitin, w Odrach, w nieistniejących kręgach w Piasznie[17], w Grzybnicy i w innych miejscach, potrafili to określać, i kręgi absolutnie nie zostały zbudowane w pięknym, po prostu spokojnym, urokliwym miejscu, ale jednoznacznie decydowała tu geomancja, i wysoka umiejętność określani tych pasm siatki globalnej.
To właśnie podpięcie kamiennego kręgu do siatki globalnej pozwala łatwiej na odległość sprawdzić jego czystość i równowagę energetyczną, a gdy trzeba stan właściwy znowu przywrócić.
Ten krąg, który komuś 500, 1000 czy nawet kilka tysięcy kilometrów od mojego kręgu na podwórku konstruuję, jest, staje się też obecny na moim podwórku.

W tym kręgu można bezpiecznie medytować, Park Korzonek k. Częstochowy
Zdjęcie tytułowe (podesłane): Kamienny krąg w Korschenbroich, stela na przecięciu się wspaniałych pasm makrosiatki globalnej
[1] Ten termin jest bardzo wieloaspektowy, i trochę już jego szersze pojmowanie przybliża mój referat z zeszłego (2025) roku na Harmonii Kosmosu: Kamienne kręgi i ich wkład w gojenie się ran Ziemi. Elementy nowej geomancji.
[2] W przypadku budowy kamiennego kręgu nie zawsze się udaje, że głaz centralny może być postawiony na skrzyżowaniu pasm tej samej siatki. Często są to ograniczenia przestrzenne działki/posesji, często na inne posadowienie kręgu nie pozwala geopatia. Ziemia niczym układ nerwowy człowieka, gdy mu się bliżej przyjrzymy na schemacie anatomicznym tego układu u człowieka, jest pełna siatek globalnych różnego rzędu, różnego poziomu. Tam, gdzie przecinają się pasma geomancyjne, nawet gdy nie należą one do tego samego ‘systemu’ pasm, ale wytwarzają prawo skrętne pole wirowe, jest to już miejsce dobre, a nawet bardzo ciekawe, łączące w sobie dwa różne porządki energetyczne. I tak np. Kamienny krąg w Świeradowie Zdroju został posadowiony wraz ze stelą dokładnie na tym pasmie (Makro-Siatka globalna Hartmanna drugiego rzędu) na linii z Zachodu na Wschód (pasma równoległe znajdują się kilkanaście metrów oddalone), ale pasmo z Południa na Północ jest silniejsze, nie należy do tego samego rzędu pasm, bo następne pasmo równoległe do niego jest oddalone o ok. 40 metrów).
[3] Mówiąc tu o prostokątach, kwadratach, rąbach czy innych figurach geometrycznych, jakie siatki mieć mogą, należy rozumieć pod tym pojęciem pasma emitowane do góry, niczym ściany, kwadraty czy prostokąty są tylko ich dwuwymiarowym odzwierciedleniem na papierze.
[4] Ten niemiecki radiesteta, Anton Benker, opisał ten swój system kubiczny w periodyku Wetter-Boden-Mensch w 1953 roku.
[5] dwa tomy tego jego ciekawego działa wydanego w 1946 roku udało mi się kiedyś nabyć za niewielkie pieniądze w pewnym szwajcarskim antykwariacie.
[6] Inżynierowie i radiesteci w American Bioclimatic Research Institute, w instytucie w Riederau am Ammersee – który Curry sam założył pod koniec życia (zmarł w 1953 r.) – analizując rozległe tereny i duże obiekty architektoniczne, wykazali matematyczną fraktalność siatki Curry’ego i opisali jej wielkie pasma makroskopowe, stanowiące siatki II, III i IV rzędu.
[7] Z tą siatką miałem okazję pracować kiedyś w Zurychu w ramach mojego szkolenia radiestezyjnego u boku Gertrud Hürlimann.
[8] William S. Becker był profesorem wzornictwa przemysłowego oraz wykładowcą nauk społecznych na Governors State University, i nteresował się geodezją i świętą geometrią: Zajmował się badaniem struktur przestrzennych, geometrii trójwymiarowej oraz architektury geodezyjnej (inspirowanej pracami genialnego konstruktora i wizjonera Buckminstera Fullera). Razem ze swoją partnerką i współpracowniczką naukową, dr Bethe Hagens (profesor antropologii i teorii systemów), połączyli siły na początku lat 80. XX wieku, aby zbadać energetyczno-geometryczny model kuli ziemskiej, i w w latach 1983–1984 opublikowali przełomową pracę zatytułowaną: ‘The Planetary Grid: A New Synthesis’ (Siatka Planetarna: Nowa Synteza).
[9] praktykujący lekarz z Francji, który swoje tezy prezentował na łamach ówczesnych biuletynów francuskich towarzystw radiestezyjnych (m.in. powiązanych z Association des Amis de la Radiesthésie z lat 1937–1949
[10] W moim referacie podczas Harmoni Kosmosu w 2025 powoływałem się na ważną pracętych tych obydwu badaczy, tutaj w szczególności ich dzieło: Gerstung, Wilhelm und Jens Mehlhase, Das große Feng-Shui-Haus- und Wohnungsbuch : eine umfassende Darstellung aller wesentlicher Feng-Shui-Situationen im Haus- und Wohnungsbereich mit praktikablen Lösungen, Aitrang 1998.
Sam referat jest dostępny na mojej stronie pod tym linkiem: https://centrum-aletheia.fun/2025/07/17/kamienne-kregi-i-ich-wklad-w-gojenie-sie-ran-ziemi-elementy-nowej-geomancji/
[11] Niemiecki badacz, pisarz oraz konsultant z zakresu geomancji, Feng Shui i radiestezji fizykalnej (przez wiele lat ściśle współpracował z Wilhelmem Gerstungiem, wspólnie analizowali oddziaływanie energii przestrzennych i fal kształtu na środowisko naturalne oraz architekturę.
[12] Siatka o boku 400 m została opisana i zaprezentowana w monografiach współautorskich z Wilhelmem Gerstungiem. Opisy tej 400-metrowej makrosiatki pojawiły się w literaturze dotyczącej geobiologii krajobrazu i zachodniego Feng Shui .Prace Mehlhase nad strukturami wielkowymiarowymi były referowane na forum niemieckich stowarzyszeń geobiologicznych (Forschungskreis für Geobiologie) w ramach badań nad tzw. krajobrazem energetycznym Ziemi.
[13] Jej twórcą jest prof. Eike Hensch – niemiecki architekt, inżynier oraz długoletni profesor Wydziału Architektury i Architektury Krajobrazu na Uniwersytecie Nauk Stosowanych w Hanowerze (HS Hannover), który przełożył tradycyjną radiestezję na ścisły język urbanistyki, architektury i fizyki formy.
[14] Byłoby to kosmiczne promieniowanie tła
[15] Z tym pojęciem rozumienia siatki globalnej identyfikuję ja sam dalece moją pracę budowy kamiennych kręgów. Głaz centralny nigdy nie stoi gdzie tam sobie na niezadrażnionym geopatycznie obszarze, ale na skrzyżowaniu siatki globalnej wyższego rzędu, przez co wpina się ta instalacja w globalną strukturę i przepływ energetyczny planety.
[16] Odnośne lewo- prawoskrętnych czy statycznych pól wirowych musiałby być tu poświęcony cały dłuższy artykuł temu obszarowi, co możliwe, że w jakiejś przyszłości uczynię. Patrząc jednak już tylko na płaszczyznę somatyczną, stwierdzić należy, że ludzkie ciało w większości składa się z wody. Prawoskrętne pole wirowe indukuje proces strukturyzacji heksagonalnej wody w komórkach i przestrzeniach międzykomórkowych. Taka woda ma wyższe napięcie powierzchniowe i lepszą bioprzyswajalność, co drastycznie podnosi efektywność transportu nutrientów i wydalania toksyn. Węzły/pola prawoskrętne działają polaryzująco na mitochondria. Powodują wzrost potencjału elektrycznego błon komórkowych (zbliżając go do optymalnego poziomu ok. -70 do -90 mV), co przyspiesza syntezę ATP (czystej energii komórkowej). W takim polu następuje mikrodylatacja naczyń krwionośnych, co poprawia utlenowanie tkanek. Rany, złamania i stany zapalne w umiarkowanym polu prawoskrętnym goją się znacznie szybciej, ponieważ pole to wykazuje działanie antyentropijne (zmniejszające chaos i destrukcję tkankową). Także w takim polu następuje przesunięcie równowagi autonomicznego układu nerwowego w stronę układu przywspółczulnego (parasympatykotonii) w początkowej fazie, a przy wyższych częstotliwościach – kontrolowana aktywacja układu współczulnego (sympatykotonii), dająca impuls do działania.
Naturalny ruch zdrowych czakr (szczególnie u uwarunkowanych polaryzacyjnie mężczyzn i kobiet w zależności od poziomu czakralnego) jest rezonansowo synchronizowany przez pole zewnętrzne. Prawoskrętny węzeł wymusza prawidłowy!!!, (nawet gdy sąsiadujące czakry rotują w przeciwnym wirze, co jest normalnie faktem) zasysający energię kosmiczną/telluryczną ruch wirów anatomicznych człowieka. Prawoskrętne pole wirowe usuwa tzw. zatory energetyczne (zastoiny Chi lub Prany). Działa jak energetyczny taran, który udrażnia główne kanały: Sushumnę, Idę i Pingalę. To w prawoskrętnym polu wirowym promień i gęstość aury rosną.
Lewoskrętne pole wirowe ma także swoje zastosowania, ale są to wyłącznie zastosowania przy krótkotrwałym, kontrolowanym pobycie w takiej przestrzeni. Długotrwałe przebywanie w tym polu (np. łóżko usytuowane na lewoskrętnym węźle siatki) powoduje drastyczny spadek potencjału błon komórkowych, co prowadzi do hipometabolizmu, chronicznego zmęczenia, osłabienia odporności, anemii i degeneracji tkanek (atrofii). Pole statyczne, także nie jest przy dłuższym przebywaniu dla człowieka ‘zdrowe’.
Do tego dochodzi bardzo ważny fakt: Czym wyższego rzędu mamy skrzyżowanie siatek globalnych, tym pole wirowe będzie miało większy wpływ na nasz organizm. To, o czym piszę w przypadku kręgu w Czeladzi, nie miałoby miejsca, gdyby to było ‘tylko’ lewoskrętne pole wirowe na podstawowej siatce Hartmanna.
Siatki wyższego rzędu będą swym polem wirowym prawoskrętnym pole wirowe siatek niższego rzędu, ich działanie wytłumiały, albo całkowicie neutralizowały.
Tym treściom tylko skrótowo nakreślonym w tej stopce, musiałby być poświęcony jednak cały dłuższy artykuł, aby wyjaśnić więcej praw i regularności występujących na tym obszarze.
[17] Na podstawie częściowo zachowanych miejsc po wykopanych kamieniach (istniejące jeszcze doły) mogłem tam zrekonstruować na podstawie przebiegających i krzyżujących się ziemskich meridianów, gdzie stała stela kręgu i jaką średnicę miał krąg.


