Chętnie czytam książki ludzi po studiach medycznych, książki dobrych lekarzy, bo byli otwarci na swój świat, wielu z nich wniosło znaczący wkład w badania naukowe na obszarze współczesnej, nowoczesnej medycyny; ludzie światli, wyglądający wtedy poza swój własny horyzont naukowy, próbując kojarzyć rozwiązania interdyscyplinarnie. … no tak, nie tylko, ale tak się tutaj to czasami składa, że są to książki lekarzy.
Niektórzy z nich zasłynęli bardziej jednak jako fachowcy ze względu na swoją pasje, hobby, ze względu na to, czym się jeszcze zajmowali oprócz wykonywania zawodu lekarza:
I tak z Francji cenię sobie dr. Alberta Leprince’a, jednego z pionierów radiestezji lekarskiej we Francji, autora licznych publikacji, m.in. Radiesthesie Medicale, ale też na temat teleradiestesji, telepatii i diagnostyki chromoterapeutycznej; dr. Émila Jousse – autora prac na temat zastosowania wahadła w diagnozie klinicznej i doborze leków; dr. Jeana-Paula Régnaulta, także dobrego chirologa, a który badał promieniowanie ciał ludzkich i mikroorganizmów za pomocą metod radiestezyjnych; dr. Maurica Monoda, współautora wczesnych francuskich prac z zakresu teleradiestezji i wpływu promieniowania ziemskiego na stan zdrowia pacjentów; dr. Jeana Juriona oprócz zawodu lekarza medycyny był też duchownym (rzymskokatolickim), jest autorytetem w dziedzinie radiestezji medycznej i homeopatii, autorem wielu książek z radioniki i radiestezji.
A z obszaru niemieckojęzycznego cenię sobie dr. Gustava Freiherr von Pohl, był wprawdzie fizykiem i badaczem, ale przez swoją ścisłą współpracę z szerokimi kręgami niemieckich lekarzy naukowców wywierał swoimi publikacjami bardzo szeroki wpływ na wielu praktykujących lekarzy (ściśle współpracował m.in. dr. Bernhardem Aschnerem), a jego książka ’Erdstrahlen als Krankheits (- und Krebs)erreger‘ z 1932 roku jest dziś ciągle warta lektury; dra Ernsta Hartmanna, to od niego pochodzi pojęcie siatki Hartmanna (globalnego pasma promieniowania) jak i zdefiniowanie makrosiatek Hartmanna, jednego z bardziej znaczących niemieckich radiestetów medycznych, założył Forschungskreis für Geobiologie (Towarzystwo Badań Geobiologicznych), autor m. in. słynnego dwutomowego dzieła ‘Krankheit als Standortproblem’; dr. Manfreda Curry’ego, urodzonego wprawdzie w USA, ale działającego i wykształconego w Niemczech, lekarza i naukowca, podróżnika, autora także kilku książek instruktażu jachtowego, i to od niego bierze swoją nazwę inna znana siatka globalnych pasm promieniowania, tzw. siatka Curry’ego, i założyciela instytutu biofizycznego, autora wielkiego, dwutomowego dzieła ‘Bioklimatik’; dr. Hansa Niepera, znanego z integracyjnego podejścia do medycyny i badania pól energetycznych oraz promieniowania tła na zdrowie pacjentów; dr. Otto Bergsmanna, profesora na Uniwersytecie w Wiedniu (internista i pulmonolog), prowadził oficjalne naukowe badania kliniczne w latach 80. i 90. XX wieku nad wpływem stref geopatogennych na parametry krwi i układ odpornościowy człowieka (opublikowane w Wiener Geobiologische Studie); dr. Dietera Aschoffa, austriackiego lekarza medycyny, twórcę tzw. wskaźnika krwi Aschoffa i specjalnych elektromagnetycznych testów radiestezyjnych; dr. Hansa Jenny’ego, szwajcarskiego lekarza i przyrodnika, pioniera cymatyki, wspierającego radiestezyjne metody pomiaru rezonansowego w medycynie, a mówiąc o Szwajcarii, nie sposób nie wspomnieć, francuskojęzycznego geniusza dr. Leona R. Chaumery’ego, (działał na pograniczu Francji i Szwajcarii), był też z zawodu inżynierem, badacz i konstruktor, znany jest przede wszystkim jako współtwórca mikro-radiestezji i pojęcia „szarej zieleni’, współ-konstruktor, wraz z André de Belizalem, wahadła uniwersalnego i współautor fundamentalnego dzieła z 1956 roku, “Essai de Radiesthésie Vibratoire” (dostępna w języku polskim jako ‘Szkic o drganiach w radiestezji’, książka ta ukazała się pierwotnie pod innym tytułem jako ‘Traité Expérimental de Physique Radiesthésique w 1939 roku), badacza egipskich piramid i energii kształtu.
Z USA cenię sobie dr. Alberta Abramsa, profesora patologii na Cooper Medical College (Stanford University), twórcę teorii ERA (Electronic Reactions of Abrams) oraz urządzeń do radioniki, uważanego za ojca amerykańskiej radiestezji instrumentalnej (Radionika to najogólniej jego wielkie dzieło) i jest jeszcze z tego kontynentu dr. Ruth Drown, chiropraktyk, lekarz medycy alternatywnej, rozwijała radiestezyjne diagnozowanie na odległość (Drown Radio-Vision), a dr William Tiller – chociaż podobnie jak dr. Gustava Freiherr von Pohl był fizykiem ze Stanfordu, ale bardzo ściśle współpracował z amerykańskimi lekarzami medycyny konwencjonalnej w stowarzyszeniu American Society of Dowsers (ASD) nad pomiarami biologicznych pól energetycznych, i wywarł duży wpływ na amerykańskie kręgi medyczne.

Dr. Ernst Hartmann (1915-1992)
W Wielkiej Brytani działał intensywnie Dr George Laurence (1883–1967), wybitny chirurg i lekarz ogólny (członek Royal College of Surgeons), który po latach praktyki stwierdził, że tradycyjna medycyna leczy jedynie objawy, a nie przyczyny chorób i stworzył, i opatentował nurt zwany Medycyną Psioniczną (Psionic Medicine), w którym używał wahadła radiestezyjnego do diagnozowania „zaburzeń energetycznych” i dobierania leków homeopatycznych. Z jego inicjatywy powstało Psionic Medical Society zrzeszające lekarzy dyplomowanych. Do kręgu brytyjskiego należy też dr Guyon Richards, lekarz, który był pionierem badań nad wyczuwaniem pól biologicznych za pomocą różdżki i wahadła, wpłynął na prace dr. Laurence’a, był jednym z pierwszych orędowników połączenia radioniki z praktyką lekarską.
Z kręgów naszych południowych sąsiadów wspomnieć należy dr. Zdenka Rejdáka (1933–2004), twórcę pojęcia i dyscypliny psychotroniki. To on zorganizował w Pradze w 1973 roku I Światowy Kongres Badań Psychotronicznych. Wokół niego skupili się czescy i słowaccy lekarze, psychiatrzy oraz fizycy, którzy traktowali radiestezję (zwaną tam detekcją przestrzenno-percepcyjną) jako przejaw nieznanych właściwości ludzkiego układu nerwowego.
Nie mówię tu o bardzo licznych kręgach lekarzy z samych Niemiec i Francji, gdzie w latach 1930-1970 ponad 50 lekarzy dyplomowanych było członkami różnych stowarzyszeń radiestezyjnych, i praktykowało w swoich praktykach lekarskich posługiwanie wahadłem.
Także i w Polsce jeszcze w latach 70. i 80. w Sekcjach Radiestezji (np. przy Polskim Towarzystwie Psychotronicznym czy Towarzystwie Radiestetów) zasiadali też wybitni lekarze medycyny. Szukano wówczas razem z radiestetami powiązań między geopatią (żyłami wodnymi) a schorzeniami nowotworowymi i reumatologicznymi.
Nasze polskie realia stawiają dziś w tym kontekście sporo zapytań także pod adresem wchodzącego w życie prawodawstwa, ale i pod adresem często bardzo zawężonej optyki percepcji możliwości służenia człowiekowi, do czego zgodnie z przysięgą Hipokratesa zobowiązuje każdy lekarz – by nieść pomoc w oparciu o najlepszą wiedzę i umiejętności i by unikać wszelkich działań, które mogłyby celowo zaszkodzić pacjentowi (w tym zakaz podawania trucizn).
Lista tych wspomnianych imiennie lekarzy z tytułem dr. na obszarze medycyny chce tylko pokazać, jak owocna i służąca człowiekowi była ta interdyscyplinarna działalność światłych ludzi, która wychodziła też wtedy poza ten dostępny standardowo uniwersytecki horyzont wiedzy medycznej, i ci ludzie ze swoim doświadczeniem i wiedzą, nie wahali się sięgać do metod pozauniwersyteckich, aby nieść pomoc człowiekowi.
Jest w Polsce i za granią także i dzisiaj wielu dobrych lekarzy, którzy posługują się w swojej prywatnej praktyce wahadłem, ale sama ich działalność w tej kwestii, czy też przynależność do stowarzyszeń radiestezyjnych stała się problematyczna, ze względu na możliwość … utraty prawa wykonywania zawodu lekarza.
Takim głównym mianownikiem łączącym lekarzy-radiestetów na całym świecie była chęć znalezienia szerszej i głębiej sięgającej metody diagnostyki przyczynowej – weryfikowania stanu energetycznego pacjenta, jego nadwrażliwości na leki czy też szkodliwego wpływu otoczenia (geopatii), tam gdzie ówczesna aparatura medyczna nie dawała jeszcze jednoznacznych odpowiedzi. Odnośnie tych poruszanych tutaj zadań diagnostycznych, tej aparatury adekwatnej nie ma i dzisiaj, dlatego tym bardziej, być otwartym na badania interdyscyplinarne, musi stać się znowu wymogiem i synonimem rzeczywistego postępu naukowego, by fachowo potrafić łączyć także takie metod niekonwencjonalne z nurtem medycyny uniwersyteckiej, aniżeli tylko ulegać postępowaniu kręgów tej ostatniej, ich metodom postępowania podobnym do tych z najciemniejszych wieków panującej kiedyś w XV/XVI wieku Inkwizycji.
Mówiąc tu, pisząc o chromoterapii radiestezyjnej, nie sposób nie wspomnieć o osiągnięciach radiestezyjnych ludzi, którzy w swym życiu poświecili się profesjonalnej pomocy na rzecz zdrowia człowieka, poprzez studia medycyny konwencjonalnej i pracę jako lekarz.
Mówiąc o chromoterapii radiestezyjnej w kamiennym kręgu mówimy tu o praktyce prozdrowotnej, która czerpie z wielu osiągnieć, także medycyny klasycznej, ale i z tych osiągnięć lekarzy-radiestetów.
Chromoterapia radiestezyjna w kamiennym kręgu jest praktyką dla dobra człowieka, i pierwszą zasadą jak w medycynie będzie by człowiekowi nie szkodzić, a w miarę możliwości, odpowiedniej diagnostyki, by wpłynąć poprzez ciała subtelne, na ciało fizyczne i na zmianę – ku lepszemu – w manifestujących się w nim dolegliwościach.
Zdjęcie tytułowe: dr. Leon Chaumery podczas pracy radiestezyjnej


